Urodziłaś, masz już swoje maleństwo na rękach i próbujesz wiązać koniec z końcem. Co na początku nie jest łatwe. Szczególnie jeśli chodzi o guzik i dziurkę w Twoich jeansach sprzed ciąży. Oprócz dziecka wraz z ciążą przybyło coś jeszcze – kilka ekstra kilogramów, które wcale takie ekstra nie są. I zapewne chciałabyś się ich pozbyć. A czasu na ćwiczenia już nie masz tyle ile miałaś będąc w ciąży.

Te dodatkowe kilogramy nie pojawiły się przedwczoraj, one stopniowo przybywały przez dziewięć miesięcy, a właściwie przez ostatnie sześć, bo przez pierwszy trymestr było Ci tak niedobrze, że niewiele jadłaś. Nie oczekuj więc, że w ciągu zaledwie jednego – dwóch miesięcy będziesz ważyć tyle ile przed ciążą. Drastyczna dieta, jeśli karmisz piersią nie jest też wskazana, możesz tym zaszkodzić i sobie i dziecku – np. stracić pokarm jeśli będziesz zbyt mało dostarczać sobie kalorii. Musisz też mieć teraz dużo siły, więc niejedzenie nie wchodzi w grę.

To co Ci proponuję to 17 wskazówek, dzięki którym zrzucisz wagę naturalnie i bez uszczerbku na zdrowiu.

1. Karm piersią

Czy to możliwe? Siedzisz sobie wygodnie na fotelu z nogami wyciągniętymi na stoliku, oglądasz TV lub czytasz książkę i chudniesz. Tak, jeśli przy tym karmisz piersią swoje maleństwo. To najprzyjemniejsza metoda odchudzania jaką można sobie wyobrazić. Karmienie piersią może pomóc Ci szybko wrócić do wagi sprzed ciąży. To dodatkowe 300-500 kcal dziennie, które znikając z Twojego ciała zasilają organizm Twojego dziecka. Tylko nie używaj tego jako pretekstu do jedzenia więcej.

2. Jedz regularne posiłki

Ha ha, z dzieckiem na rękach? Zaśmiejesz się. I rzeczywiście doskonale rozumiem Cię, że nie jest to łatwe, ale jako posiłek nie mam na myśli trzydaniowego obiadu czy wypasionej kolacji. Regularnie jak karmisz dziecko możesz sama zjadać jakiego owoca czy garść orzechów czy migdałów. Karmisz dziecko i jednocześnie karmisz siebie – to już jest pewna regularność, tylko trzeba pamiętać, żeby mieć pod ręką dobre owoce, warzywa do schrupania i orzechy.

Kiedy jesteś świeżo upieczoną mamą, nie wysypiasz się i operujesz na pewnym poziomie stresu. To w sumie z niewłaściwym jedzeniem może tylko pogorszyć efekty. Brak snu (co niestety dotyka wielu matek) spowalnia metabolizm.

Jedz to, co Cię odżywia, czyli jak najwięcej surowych warzyw i owoców, w formie zielonych szejków – zrobienie takiego koktajlu nie zajmuje dużo czasu, a popijanie przy karmieniu jest stosunkowo prostą czynnością, którą można ogarnąć jedną ręką.

3. Jedz mniejsze porcje i więcej posiłków

Zamiast zjadać trzy duże posiłki w ciągu jednego dnia, rozłóż jedzenie na sześć posiłków dziennie i dla ułatwienia dopasuj to właśnie do pór karmienia (ale uwaga – to, że Twoje dziecko je w nocy nie znaczy, że Ty też możesz). Takie rozłożenie posiłków będzie też odpowiednio wzmagać Twoją laktację jeśli karmisz piersią.

Wprawdzie sposób odchudzania polegający na zjadaniu dwóch posiłków w ciągu dnia i zachowania jak najdłuższego okresu postu w ciągu doby jest bardzo skuteczny, nie jest to najlepsze rozwiązanie dla matek karmiących, może zaburzyć produkcję mleka. Ale jeśli nie karmisz – możesz rozważyć taki sposób.

4. Jedz niskokaloryczne potrawy

Jestem przeciwna liczeniu kalorii, nigdy tego nie robiłam i nie chcę w ogóle Ci tego doradzać. Ale bez liczenia kalorii na pewno doskonale się orientujesz co jest bardziej pożywne, a co mniej. Jeśli lubisz jeść zjadaj dużo warzyw – zrób sobie wielką sałatkę – zielona sałata, papryka, pomidor, cukinia, cebula z odrobiną oliwy z oliwek, octem balsamico i garścią ulubionych ziół i zjedz to na jeden z głównych posiłków.

Oprócz dużej ilości warzyw i owoców (najlepiej surowych) jedz pokarmy bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, wapń, białko i błonnik, takie jak łosoś (dziki lub z ekologicznej hodowli), sardynki, jajka, rośliny strączkowe (na czele z soczewicą) i kasze. Zrezygnuj z chleba i masła. To najprostszy sposób na szybki posiłek, ale niestety bardzo zdradliwy i niezdrowy.

5. Pij dużo wody

Upewnij się, że pijesz co najmniej osiem szklanek wody dziennie, pomoże to wypłukać wszystkie toksyny z organizmu. Woda zapobiegnie odwodnieniu i poprawi metabolizm, co jest skuteczne w zarządzaniu ciężarem. Woda też jest niezbędna do produkcji mleka jeśli karmisz piersią.

Pij także świeżo zrobione soki (ale nie z kartoników).

6. Ćwiczenia fizyczne

Zdaję sobie doskonale sprawę jak wiele masz teraz nowych obowiązków, ale jeśli zależy Ci na zrzuceniu wagi niestety powinnaś dołożyć ten jeszcze jeden – czyli codzienny ruch. Ale nie forsuj się zbyt szybko – okres połogu to czas regeneracji sił i wracania do siebie po porodzie. Przez pierwsze tygodnie wystarczającym wysiłkiem będzie codzienny spacer z wózkiem. Jak ustanie połogowe krwawienie to właśnie będzie sygnał, że Twoje ciało jest już gotowe do większego wysiłku, czyli po ok. 6 tygodniach po porodzie. Spacery możesz po prostu przyśpieszyć, możesz nawet zacząć biegać z wózkiem. Choć przed rozpoczęciem bardziej intensywnych treningów lepiej skonsultować to ze swoim ginekologiem. Dobre będą także ćwiczenia rozciągające i na kręgosłup, który jest bardzo obciążony ciągłym noszeniem dziecka i karmieniem.

7. Ćwiczenia fizyczne z dzieckiem

Wygospodarowanie pół godziny dziennie na ćwiczenia przy absorbującym maluchu może być trudne. Zaangażuj więc niemowlę w swoje ćwiczenia. Trzymając mocno dziecko obiema rękami przy klatce piersiowej i zrób kilka przysiadów. Połóż się na plecach i podnoś dziecko do góry – zabawa dla maleństwa, a dla Ciebie wspaniałe ćwiczenia mięśni rąk. A jak nie ćwiczenia to…

8. Taniec

Tak, taniec pomoże Ci spalić kalorie a przy tym możesz się dobrze bawić. I co lepsze możesz tańczyć z własnym dzieckiem, lub dziećmi. To dla nich będzie świetna aktywna zabawa, a dla Ciebie chwila beztroski, pod warunkiem, że tańce nie zamienią się w skakanie po kanapie w pobliżu szklanego stołu. Włącz więc ulubioną muzykę, bierz maleństwo na ręce i ruszaj do tańca. Byle z dala od szklanych mebli i przedmiotów.

9. Spanie

O tak, niczego tak świeżo upieczonym mamom nie brakuje jak snu. A niestety niewystarczająca ilość snu może mieć negatywny wpływ na metabolizm i spowolnić proces odchudzania.

Osiem godzin snu w nocy to bajka, jakże chciałabym aby była prawdziwa. Ale postaraj się w miarę możliwości wykorzystywać drzemki dziecka w ciągu dnia, aby samej też chwilę się przespać. Sprzątanie i prasowanie ubranek (pomyśl czy naprawdę musisz je prasować? Ja odpuściłam) może poczekać, dom się nie zawali, a Twój organizm bez snu będzie funkcjonował coraz gorzej. Poza tym w domu pewne rzeczy mogą też zrobić inni domownicy, już Twoja w tym głowa aby nie wszystko teraz było na Twojej głowie.

10. Zdrowe przekąski

Jeśli karmisz piersią będziesz często odczuwać ogromny głód. Dobrze jest mieć wtedy pod ręką jakieś zdrowe przekąski takie jak: orzechy, migdały, owoce czy jogurty (najlepiej bio i to kozie).

Pozbądź się z domu i zakaż kupowanie słodyczy, jak czegoś nie ma w szafce lub w lodówce – to nie kusi. A niestety nagły głód i ograniczenie czasowe podpowiadają czasem kiepskie wybory żywieniowe, lepiej więc unikać pokus.

11. Ogranicz poziom stresu

Jako mama masz teraz nowy zakres obowiązków i naturalne jest, że możesz czuć się przytłoczona i zestresowana. Stres może mieć niekorzystny wpływ na utratę wagi, więc spróbuj go zredukować, ile się da. Twój partner też może przez chwilę zająć się dzieckiem, a Ty w tym czasie zrób coś tylko dla siebie, coś co Cię rozluźnia, weź kąpiel, idź pobiegać czy spotkaj się z przyjaciółką.

12. Deser

Jeśli masz ogromną ochotę na deser – zjedz domowej roboty lody – zamrożone wcześniej banany zmiksuj z dowolnymi mrożonymi owocami leśnymi (np. maliny, borówki), smakują przepysznie i mają niewiele kalorii. Jeśli nie masz wystarczająco mocnego blendera typu Vitamix zmiksuj świeże owoce i zamróź. I spałaszuj po kilku godzinach.

13. Picie wody przed posiłkami

Jeśli chcesz mniej zjeść napij się wody przed posiłkiem. Wprawdzie nie jest to może idealny sposób na trawienie – bo tak naprawdę powinno się pić na pół godziny przed i po posiłku, nigdy razem z posiłkiem. Ale w tych wyjątkowych okolicznościach wypełnienie żołądka przed posiłkiem ograniczy ilość jedzenia, które spożyjesz.

14. Jedzenie do wczesnych godzin wieczornych

Ostatni posiłek powinnaś zjadać nie później niż o 19-19:30. Najgorsze jest to podjadanie wieczorami, kiedy wreszcie masz chwilę dla siebie i nic Cię nie ogranicza. Ale zrezygnuj z tego – im dłuższy będzie post między posiłkiem wieczornym i porannym tym lepiej dla Twojej wagi, zdrowia i samopoczucia.

15. Chodź ile tylko się da

Chodzisz na spacery, ćwiczysz, ale oprócz tego chodź jak najwięcej – wszędzie – do sklepu, na plac zabaw, do przyjaciółki w odwiedziny, nie jeździj samochodem tylko chodź. Chodź z dzieckiem na rękach po domu – jeśli chcesz mieć wolne ręce użyj do tego chusty – to naprawdę świetne rozwiązanie, im wcześniej przyzwyczaisz malucha do chusty tym lepiej. Ja z pierwszym dzieckiem zaczęłam późno i wcale mu się tak nie podobało, ale z drugim – noszę od pierwszych dni i Mimi jest zachwycona, uspokaja się i czasem nawet jest jej tak dobrze, że zasypia.

16. Daj sobie czas

Pierwszy rok po urodzeniu dziecka będzie najtrudniejszy. Ciesz się z każdego kilograma mniej, ale nie stresuj się, jeśli nie tracisz wagi tak szybko jak chciałaś. Po pierwszym dziecku zdecydowanie łatwiej i szybciej jest schudnąć niż po drugim – przy dwójce siłą rzeczy masz więcej obowiązków i mniej czasu na trening. Poza tym Twój brzuch jest w dużo gorszej kondycji, mięśnie bardziej wiotkie i rozciągnięte. Trzeba dać sobie i swojemu ciału trochę więcej czasu.

17. Motywacja

Chodzenie codziennie w rozciągniętej bluzce zalanej mlekiem i luźnych spodniach od dresu jest bardzo wygodne, ale nie jest zbyt motywujące do schudnięcia. Generalnie codziennie bez problemu wchodzisz w te spodnie i nic Cię nie obciska. Wyzwaniem są jeansy sprzed ciąży – ale nie wystarczy ich założyć, zapiąć i stać sztywno na wdechu nie mogąc zrobić jednego kroku, a co dopiero kucnąć. Chodzi o to aby założyć je i było Ci w nich naprawdę wygodnie i nie mam tu na myśli boyfriend’s jeans, tylko raczej zwykłe w miarę obcisłe. Trzymaj je więc na wierzchu w szafie i ubieraj od czasu do czasu. Aż pewnego pięknego dnia założysz je i będziesz w nich mogła wyjść w pełnym makijażu i szpilkach do Lidla na zakupy.

A Ty jakie masz rady dla odchudzających się mam? Jak zrzuciłaś kilogramy po ciąży?

 

A te piękne zdjęcia – to autorstwo Agaty, wspaniałej pełnej zapału i pomysłów foto-grafki o niebiańskiej cierpliwości. Jeśli chcesz mieć ze swoim maleństwem takie śliczne fotki to zgłoś się tu: Foto-grafka.eu

 

 

DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.