Ryba dla dziecka - zawsze w chlorellą

Chlorella 100% ORGANIC wspaniały superpokarm dla Twojego dziecka do kupienia w BioLoveShop.com

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe? To odwieczny dylemat każdej mamy. Niektóre przywiązują do tego mniejszą wagę, a inne jak MaFaZo – czyli Matki Fanatyczki Zdrowego Odżywiania (do których zdecydowanie przynależę) fokusują się na ekologicznym jedzeniu, naturalnym, bez konserwantów i jak najmniej przetworzonym. Jedzenie ważne jest. Bo jelita to klucz do zdrowia. Zdrowa flora jelitowa, zdrowe silne dobre bakterie ochronią przed każdym napastnikiem. I o to może właśnie chodzi – odżywiając dziecko nie odżywiasz tylko jego samego, ale też miliardy bakterii żyjących w jego jelitach – jeśli one będą się miały dobrze – Twoje dziecko ma zagwarantowane zdrowie.

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe? Brokuły to bardzo dobry wybór, ale nie wiem czy wygrałyby w konkurencji z frytkami. 

Jak to z tymi zdrowymi pokarmami dla dziecka jest?

Są dzieci, które żywią się np. tylko frytkami lub tylko białym chlebem z masłem lub płatkami kukurydzianymi z mlekiem przez cały dzień. To nie wzięło się znikąd. Matki skarżą się na wybiórczą dietę dzieci. I o ile jest to dieta, która skupia się np. na jabłkach lub bananach, tak że maluch zjada przez jakiś czas tylko te owoce, nie powinno to budzić Twojego niepokoju. Jeśli jednak są to frytki czy pizza, to odpada. Musisz coś z tym zrobić. Musisz to zmienić. Nieważne, że jakimś cudem doszło do tego, że dziecko spróbowało frytki jeszcze zanim poznało smak gotowanego batata czy chleba zanim polubiło smak owsianki na wodzie. Teraz trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i odwrócić te gusta. Małymi krokami. Powoli. Choć niezdrowe żarcie powinno zniknąć z Twojego domu natychmiast. Idealnym dla niego miejscem jest kosz na śmieci.

Reklama

Ekologiczne super pokarmy

Podając te super pokarmy dziecku masz pewność, że dajesz mu jedzenie najlepszej jakości wolne od glifosatu i GMO – kupisz je w BioLoveShop.com


Dlaczego niektóre pokarmy nam smakują, a inne nie?

Kwestia smaku jest bardzo skomplikowana. Sama nie wiesz dlaczego uwielbiasz pietruszkę, a nie możesz zdzierżyć smaku kolendry, lubisz sardynki, a nienawidzisz tuńczyka, czy zajadasz się jabłkami, a na banany nie możesz patrzeć. A pizzę i tiramisu mogłabyś jeść codziennie i nie robisz tego tylko przez wzgląd na swoje nowiutkie jeansy rozmiaru S.

Niezależnie od tego, czy jesteś dzieckiem, czy rodzicem, kwestia „lubienia i nielubienia” jest jedną z wielkich tajemnic. Smaki są zadziwiająco różnorodne i mogą być bardzo mocne. Nawet w obrębie tej samej rodziny mogą się znacznie różnić.

Nasze upodobania są tak intymną częścią nas samych, że może to sugerować, że są jakoś genetycznie zakodowane.

Jak nauczyć dziecko nowych smaków?

Pozostaje pytanie, w jakim stopniu możemy zmodyfikować tę genetykę i nauczyć dziecko nowych smaków.

Ta zagadka może wydawać się niemożliwa do rozwikłania, biorąc pod uwagę, że dzieci nie uczą się jeść w warunkach laboratoryjnych. Podczas pierwszych kęsów nowego pożywienia wszystko jest ważne, atmosfera w jakiej się odbywa jedzenie, spokój czy nerwy i krzyki, estetyka podania (cóż z tego, że kasza jest potem wsmarowana we włosy, a sos ścieka po ścianie – liczy się pierwsze 5 sekund) , czas spędzany z dzieckiem, sposób jedzenia (BLW czy karmienie łyżeczką), otoczenie (bajka na iPadzie czy raczej rozmowa z dzieckiem), środowisko, uwarunkowania społeczne.

 

Eksperymentalne żywienie dzieci

A gdyby tak przeprowadzić jednak taki eksperyment?

Co jadłyby dzieci same z siebie, bez żadnej presji ze strony mamy czy taty, bez żadnej presji środowiskowej? Jakie jedzenie wybierałyby dla siebie? I czy to byłoby dobre dla ich zdrowia?

W dzisiejszych czasach takie doświadczenie pewnie potraktowane byłoby jako niehumanitarne, jednak w latach 20 XX wieku udało się przeprowadzić taki ciekawy eksperyment.

Clara Davis – pediatra z Chicago przez 6 lat próbowała badać jak kształuje się apetyt dziecka jeśli damy mu wolny wybór.

Eksperyment Clary Davis

W 1926 r. w Mount Sinai Hospital w Cleveland Clara Davis rozpoczęła najbardziej spektakularny eksperyment, jaki kiedykolwiek przeprowadzono w tematyce ludzkich upodobań smakowych. Jako lekarz pediatra Davis miała kontakt z wieloma dziećmi, które odmawiały jedzenia i których apetyt nie odpowiadał ich potrzebom żywieniowym.

Zastanawiała się, jak wyglądałby apetyt dziecka uwolnionego od zwykłej presji rodziców i lekarzy popychających ich do jedzenia pożywnych pokarmów, takich jak płatki zbożowe i mleko, niezależnie od tego, czy im się to podoba czy nie. Konwencjonalne podejście do żywienia dzieci w tamtym czasie polegało na tym, że nie akceptowano szczególnych upodobań smakowych dzieci, aby później nie kaprysiły przy jedzeniu grysiku. Davis jednak nie była do końca przekonana, czy jedzenie tego co się lubi jest automatycznie złe.

Davis stworzyła grupę badawczą niemowląt – sierot i dzieci nastoletnich matek i wdów – i zapewniła im opiekę, kontrolę medyczną oraz dietę opartą na wolnym wyborze dzieci. Dzieci były w wieku od 6 miesiąca życia do 11 miesiąca życia i nie skosztowały wcześniej żadnego stałego pokarmu.

Podczas każdego posiłku niemowlęta mogły wybierać spośród około 10 pełnowartościowych produktów spożywczych z pełnej listy 34 produktów, wszystkie z nich o konsystencji odpowiedniej dla dziecka. Niektóre produkty, takie jak szpik kostny, wołowina, groch i marchewka, były oferowane zarówno w postaci gotowanej, jak i surowej. Dzieci wybierały miseczki z pokarmami. I dopiero wtedy pielęgniarki podawały im jedzenie.

Zgodnie z poleceniem doktor Davis, pielęgniarki miały siedzieć cicho, z łyżką w ręku i nie ruszać się. Tylko wtedy, gdy niemowlę sięgnęło lub wskazywało na konkretną potrawę, pielęgniarką mogła nałożyć ją na łyżeczkę i podać dziecku tylko jeśli otworzyło usta (nic na siłę). Dzieci mogły też jeść palcami lub w jakikolwiek inny sposób bez jakiegokolwiek komentarza lub korekty swoich manier ze strony pielęgniarek. Pełna akceptacja wyboru dzieci.

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe? Dać dziecku wolny wybór. Tak ale nie do końca…

Davis kontynuowała ten eksperyment przez sześć lat, zaczynając od trójki dzieci, a następnie rozbudowując grupę badawczą do 15. Bez uprzedzeń co do tego, jakie pokarmy były dla nich odpowiednie, dzieci wykazywały entuzjazm do wszystkiego, od szpiku kostnego po rzepę. Nie wiedziały, że nie powinny jeść buraków czy wątróbki. Wszystkie dzieci z wyjątkiem 3 spróbowało wszystkich 34 potraw. Co do tych wyjątków – dwójka dzieci nigdy nie spróbowała sałaty, a jedno dziecko nigdy nie zjadło szpinaku (czyli coś w tym jest że „szpinak robi blee”).

Podsumowanie eksperymentu żywienia dzieci

W ciągu kilku dni Davis zauważyła, że dzieci chętnie sięgały po niektóre pokarmy unikając innych, co właśnie było kształtowaniem się gustów. Wkrótce stało się dla niej oczywiste, że dla 15 dzieci było 15 różnych wzorców smaku. Dzieci dokonywały bardzo dziwnych wyborów. Jednego dnia objadały się wątróbką, a innego jadły tylko banany, jajka i mleko.  Pewien chłopiec jednego dnia zjadł prawie kilogram pomarańczy.

W procesie prób i błędów niektóre dzieci kosztowały jedzenie łyżeczką z miseczek z nadzieją, że im zasmakuje. Inne chwytały garść soli. Davis zauważyła, że dzieci próbując czegoś nowego początkowo okazywały zaskoczenie, a potem obojętność, przyjemność lub niechęć.

Niezależnie od tego, jak dziwne i niezrównoważone były te dziecięce upodobania dieta dobrze im służyła. W artykule z 1928 roku opisującym swoje odkrycia, Davis zamieściła zdjęcie jednego dziecka przed przybyciem do jej ośrodka i po 12 miesiącach diety. Abraham w wieku 8 miesięcy był blady i wychudzony, po roku był pulchny i miał piękne rumieńce na twarzy.

Większość niemowląt, które trafiły pod opiekę Davis było generalnie słaba. Czworo miało poważną niedowagę, a pięcioro krzywicę. Jednak zaledwie w ciągu kilku miesięcy wszystkie miały rumieńce i były optymalnie odżywione. Jednemu dziecku  choremu na krzywicę zaoferowano olej z wątroby dorsza, ale pozostałym czterem udało się uzyskać wystarczającą ilość witaminy D i wapnia tylko poprzez samą dietę. Kiedy dzieci były przeziębione, wydawało się, że wybierają leczącą ich żywność – dużą ilość marchewki, buraków i surowej wołowiny.  Pomimo tego, że dzieci nie miały wskazówek co do tego, czego potrzebuje ich organizm, na średnią dzienną ilość kalorii składało się 17 procent białka, 35 procent tłuszczu i 48 procent węglowodanów – co jest niezwykle zgodne ze współczesnym podejściem do żywienia dzieci.

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?

Tata i synek – wyraźnie dobrze odżywieni

Dziecięcy apetyt zbadany jak nigdy

Davis stworzyła bezprecedensowy zbiór informacji na temat dziecięcego apetytu rejestrując około 36 000 posiłków i odnotowując zmiany w wysokości i wadze dzieci, ich krwi, moczu, ruchach jelit i gęstości kości. Choć przez naukowców eksperyment nie do końca został uznany za cenne źródło danych.

Mimo, że jest mało prawdopodobne, aby jakikolwiek inny naukowiec ponownie zebrał takie szczegółowe dane, zważywszy na wątpliwą etykę utrzymywania dzieci w zamkniętym przedszkolu na tak długo. Dzieci pozostawały na diecie przez co najmniej sześć miesięcy do czterech i pół roku, podczas których przebywały cały czas w szpitalu (choć zakładam, że wychodziły na powietrze). Nikt praktycznie ich nie odwiedzał, nawet kontakt z rodzicami tych nielicznych, które ich posiadały był bardzo sporadyczny. Życie dzieci było podporządkowane eksperymentowi, co z dzisiejszego punktu widzenia brzmi dość drastycznie i mało humanitarnie. Davis jednak bardzo troszczyła się o dzieci, a dwójkę nawet zaadoptowała.

To był niezwykle odważny i szalony pomysł, aby dotrzeć do źródła tego jak kształtują się smaki dzieci i ich apetyt.

Wnioski z eksperymentu żywienia dzieci

Jeden z podstawowych wniosków jakie są obecnie wyciągane z tego eksperymentu, to fakt, że apetyt i różne smaki są głównie uwarunkowane genetycznie i że pokarmy, które dzieci lubią lub nie lubią, są pewnym przewodnikiem do tego, czego potrzebuje ich organizm. Ta interpretacja nie bierze jednak pod uwagę tego, że Davis radykalnie przebudowała środowisko żywieniowe dzieci.

Jako pierwsza zwróciła uwagę, że prawdziwym sekretem odżywiania dzieci jest wybór 34 produktów spożywczych – wszystkich nieprzetworzonych pełnowartościowych produktów spożywczych. W przypadku wyboru takiej żywności nie ma tak naprawdę znaczenia, co wybierały dzieci – bo każdy pokarm był najwyższej możliwej wartości. Nie było to jedzenie przetworzone czy smażone, warzywa i owoce były bez GMO i bez pestycydów, mleko i mięso były od zwierząt karmionych trawą, a nie paszą GMO i faszerowanych antybiotykami. Produkty miały pełen spektrum witamin i minerałów, bo gleba wtedy nie była tak uboga jak dziś (nawet w przypadku upraw ekologicznych). Można zastanawiać się dlaczego tak dużo było na tej liście podrobów, coś co mnie wegetariankę przyprawia o mdłości, ale z drugiej strony podroby dla dzieci od ekologicznie hodowanych zwierząt są dziś lansowane choćby przez Wellness Mamę i naturopatów promujących dietę paleo. I dlaczego tak mało naturalnych pokarmów probiotycznych – tylko kwaśne mleko? Ale i tak było to znacznie zdrowsze niż to, co oferowano dzieciom w tamtych czasach nie wspominając o tym co przeciętne dziecko zjada obecnie.

Lista 34 pokarmów Clary Davis, spośród których wybierały dzieci:

  1. Woda
  2. Słodkie mleko
  3. Kwaśne mleko
  4. Sól morska
  5. Jabłka
  6. Banany
  7. Sok pomarańczowy
  8. Świeży ananas
  9. Brzoskwinie
  10. Pomidory
  11. Buraki
  12. Marchew
  13. Groszek
  14. Rzepa
  15. Kalafior
  16. Kapusta
  17. Szpinak
  18. Ziemniaki
  19. Sałata
  20. Owsianka
  21. Pszenica
  22. Płatki kukurydziane
  23. Jęczmień
  24. Pieczywo chrupkie
  25. Wołowina
  26. Jagnięcina
  27. Szpik kostny
  28. Galaretka z kości
  29. Kurczak
  30. Nerkówka
  31. Mózg
  32. Wątroba
  33. Nerki
  34. Ryba

Davis wybrała pokarmy naśladując dietę ludzi prymitywnych, chociaż oczywiście porcje były bardziej obfite. Dziś byśmy to może określili mianem diety paleo. Eksperyment udowodnił, że jeśli tylko wybór ograniczony jest do zdrowych pokarmów to preferencje żywieniowe nie mają znaczenia. 15 wzorców smaku przyniosło każdemu dziecku optymalne korzyści. Dzieci nie mogły wybrać niezdrowego pokarmu na rzecz tych zdrowych. Mogły nie polubić pomarańczy, ale nie mogły zasmakować się we frytkach. Każdy ich wybór był dobry.

Sama Davis zakończyła eksperyment pokazując, że decyzja o tym jakie pokarmy dziecko powinno jeść powinna być pozostawiona w rękach starszych, czyli tam gdzie wszyscy zawsze wiedzieli, że powinna być. Dziecko może i wręcz powinno mieć wybór – ale to spośród czego wybiera, musi zależeć od Ciebie.

Było dla niej oczywiste, że nie ma „instynktu” wskazującego ślepo na dobre i czy złe jedzenie. Dwa najpopularniejsze produkty spożywcze w jej badaniu były również najsłodsze: mleko i owoce. Gdyby zaoferowała wybór cukru i białej mąki, podstawowych składników diety z lat trzydziestych, jest mało prawdopodobne, by dzieci nie skłoniły się bardziej w stronę tej żywności. I tym samym ich zdrowie już nie byłoby tak dobre. Davis doszła do wniosku, że samokontrola będzie miała niewielką lub żadną wartość, jeśli dzieci będą mogły wybierać również niezdrową żywność.

Prawdziwym testem byłoby zaoferowanie niemowlętom wyboru między żywnością naturalną i przetworzoną, choć obawiam się, że wyniki dzieci nie byłyby wtedy tak dobre i eksperyment byłby jeszcze mniej humanitarny.

Czyli dziecko jednak może grymasić

Eksperyment Davis zmienił podejście lekarzy do dzieci. Zaakceptowano fakt, że dzieci mogą mieć własne upodobania i gusty, że wybredność i grymaszenie przy jedzeniu to coś, co trzeba zaakceptować i że należy dać dziecku wybór.

Idea, że dziecko zawsze intuicyjnie wybierze dla siebie to co dobre jest jednak wątpliwa. Wybierze – jeśli tylko dasz mu dobry wybór spośród wielu różnorodnych pełnowartościowych pokarmów. To w Twoich rękach leży nauczenie dziecka jak polubić to co warto lubić i jak nie przeceniać niezdrowego jedzenia.

A co dawać dziecku do jedzenia? Jaki zestaw pokarmów przygotować?

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?

To masz wszystko podane w moim nowym e-booku „Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?”. Znajdziesz tam wytyczne co i ile dziecko powinno zjadać, jakie pokarmy są najwartościowsze z punktu widzenia odżywienia dziecka, jego odporności i przeciwdziałaniu stanom zapalnym. Dowiesz się też jak rozszerzać dietę niemowlęciu i poznasz 47 przepisów na zdrowe potrawy dla dzieci.

Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?

Nowy rewolucyjny e-book “Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?”. To przewodnik, który pokaże Ci jakie drogi wybrać chcąc zdrowo odżywiać dziecko. E-book do kupienia w BioLoveShop.com


Do działania więc kochana, bo zdrowie Twojego dziecka jest w Twoich rękach, a właściwie na talerzu, który mu podajesz.

 

Źródła:

Davis CM, Results of the self-selection of diets by young children. 1939; www.pubmedcentral.nih.gov/picrender.fcgi?artid=537465&blobtype=pdf.

http://discovermagazine.com/2016/march/14-taste-test.

 


Noemi Demi 

blog o zdrowiu dziecka i mamy 

to znacznie więcej niż zwykły blog parentingowy, to inspiracja do działania, do wyboru tego co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka, do zamieszania Ci w głowie i do zmian, jeśli tylko odważysz się wprowadzić je w życie.

 


Z miłości do BIO – naturalne witaminy, zdrowe suplementy, ekologiczna żywność        


DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sama.