Ostatnio na jednym z blogów przeczytałam post o tym jak puścić chore dziecko do przedszkola. Tekst był oczywiście ironiczny, choć nie wiem czy wszyscy rodzice tak go odebrali.

Przedszkole to jeden z argumentów, dla którego dziecko powinno być zdrowe, Ty w końcu musisz iść do pracy (albo i nie). Dzieci bardzo często lubią chorować przed wyjazdem na wakacje, przed Twoją ważną imprezą, kiedy chcesz synka lub córkę zostawić na całą noc z nianią, przed długim lotem samolotem lub innymi nietypowymi wydarzeniami, które wymagają aby dziecko było w stu procentach zdrowe. Może to Twoje przewrażliwienie i lęki (co będzie jeśli zachoruje przed wyjazdem?), może stres związany z sytuacją. W każdym razie często zdarza się to w najmniej sprzyjających okolicznościach.

Powszechnie wiadomo, że gorączka, katar i bolące gardło to początek poważniejszego przeziębienia, które wyjmie Ci z życiorysu co najmniej tydzień.

Co zrobić, aby zdusić chorobę w zarodku, aby nie miała szans się rozwinąć?

Trzeba zastosować dawkę uderzeniową kilku naturalnych substancji. Ważne, aby zareagować bardzo mocno zaraz po zaobserwowaniu pierwszych objawów przeziębienia (kichnięcie, gorączka).

  1. Gorączka

Po pierwsze – gorączka to bardzo dobry sygnał, że organizm Twojego dziecka właściwie funkcjonuje chcąc jak najszybciej oczyścić się z bakterii i wirusów. Nie podawaj leków obniżających gorączkę, bo tym zaburzasz naturalny proces leczenia organizmu. U dziecka gorączka 40 stopni – to zwykła gorączka. W przypadku wysokiej gorączki jeśli chcesz ją zbić – owiń dziecko gazą nawilżoną octem jabłkowym.

Gorączka sama w sobie nie jest w stanie zaszkodzić. Jeśli jednak dziecko dostaje silnych drgawek od gorączki (nie mówię tu o dreszczach) – wtedy oczywiście niezwłocznie wezwij lekarza.

  1. Witamina C

Zastosuj protokół witaminowy dr Cathcarta – czyli podawaj wysokie dawki witaminy C co pół godziny. Powinno to być między 1 a 5 gramów kwasu L-askorbinowego (w proszku) rozpuszczonego w wodzie lub w świeżo wyciśniętym soku pomarańczowym. który dostarczy bioflawonoidów, a one poprawiają przyswajalność witaminy. Dawaj to dziecku aż do osiągnięcia tzw. progu jelitowego – czyli stanu kiedy organizm nasyci się już witaminą C i rozpocznie proces leczenia. Może wtedy wystąpić bulgotanie w brzuchu i nieszkodliwa biegunka. Po biegunce przerwij podawanie witaminy C na kilka godzin, potem zacznij ponownie obniżając dawkę (czyli np. nie 2 gramy co pół godziny, tylko 1 gram co pół godziny).

Zamiast kwasu L-askorbinowego w proszku możesz podawać witaminę C liposomalną, która nie wywołuje tak szybko biegunki, gdyż trafia w głównej mierze bezpośrednio do krwi, a w mniejszym stopniu do żołądka.

Liposomalną witaminę C możesz również podać niemowlęciu – tylko przelej witaminę do kieliszka i pozostaw na 2 godziny, aby wyparował alkohol, a następnie podaj doustnie.

  1. Olejek oregano

Olejek oregano ma bardzo mocne właściwości bakteriobójcze i wirusobójcze. Jest to bardzo silna substancja, której nigdy nie należy stosować w nierozcieńczonej formie.

W przypadku dzieci należy ten olejek stosować bardzo ostrożnie. Trzylatkowi już możesz podać doustnie 1 kropelkę zmieszaną z łyżeczką oleju kokosowego i łyżeczką miodu (lub syropu klonowego) dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Pierwszą dawkę podaj zaraz po zaobserwowaniu objawów przeziębienia.

W przypadku niemowląt i małych dzieci nasmaruj piętki olejem kokosowym z 1-2 kropelkami olejku oregano i nałóż grube skarpetki.

  1. Woda utleniona

Wlej do każdego uszka 1-2 kropelki wody utlenionej (roztwór 3%, taki jak z apteki). Najlepiej to zrobić jak dziecko leży. Wlej do jednego ucha, w uchu delikatnie zabulgocze, odczekaj chwilę, a następnie niech dziecko obróci główkę, tak aby woda wylała się z ucha. To samo zrób z drugim uchem. To działa na przeziębienie, ból gardła i ból ucha.

  1. Inhalacja

Jeśli jeszcze nie masz inhalatora (nebulizatora) kup go niezwłocznie. To urządzenie naprawdę bardzo się przydaje.

Zrób 0,5% roztwór wody utlenionej czyli daj 5 ml wody (najlepiej destylowanej, może też być przestudzona przegotowana woda) i 1 ml wody utlenionej i zrób dziecięciu inhalację – 20-30 minut. Podczas inhalacji dziecko będzie dużo siąkać i może też kaszleć – bardzo dobrze – właśnie o to chodzi, aby pozbyć się nadmiaru śluzu.

Taka inhalacja jest dozwolona również dla malutkiego dziecka – tylko wtedy użyj roztworu o jeszcze niższym procencie – 0,25% (czyli 11 ml wody + 1 ml wody utlenionej).

Zawsze stosuję te wszystkie metody niezwłocznie przy pierwszych objawach przeziębienia i działają niezwykle skutecznie. Do tego oczywiście gorąca woda z imbirem, cytryną i miodem lub domowej roboty napój czekoladowy – z migdałów, daktyli i surowego kakao. I jak najszybciej do ciepłego łóżka. Po takiej dawce dziecko powinno poczuć się znacznie lepiej już następnego dnia. W tym dniu kontynuuj leczenie. Wieczorem lub najpóźniej następnego dnia rano wszystko powinno być już dobrze.

Oczywiście w przypadku poważniejszej choroby skontaktuj się z lekarzem, najlepiej naturopatą.

Więcej sposobów znajdziesz TUTAJ.

A Ty jakie masz sposoby, aby szybko postawić dziecko na nogi? Co u Was sprawdza się najlepiej?


Noemi Demi

Blog Noemi Demi to znacznie więcej niż zwykły blog,          to inspiracja do działania, do wyboru tego co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka, do zamieszania Ci w głowie i do zmian, jeśli tylko odważysz się wprowadzić je w życie.

 


DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sama.