Gdzieś tam podświadomie, nie przyznając się nikomu, przechodzi Ci przez głowę myśl, a może moje dziecko jest geniuszem? Jest tak inteligentne, tak dobrze się rozwija, wyprzedza rówieśników – może to właśnie objaw jego wyjątkowości? Potem dziecko robi coś wyjątkowo głupiego i już kompletnie zapominasz o swoich skrytych myślach.

Zupełnie niesłusznie. Bo Twoje dziecko naprawdę jest geniuszem. Nasze dzieci to najbardziej inteligentne pokolenie ludzi jakie kiedykolwiek istniało na ziemi. Twoje dziecko jest średnio o 40% bardziej bystre niż przeciętna młoda osoba w 1950 roku. Przez te prawie 70 lat doszło do niesamowitego rozwoju naszych mózgów.

Natomiast musisz sobie uświadomić, że Twoje dziecko jest geniuszem teraz – teraz kiedy jest stosunkowo małe – ma między 2 a 8 lat – a to czy będzie geniuszem w przyszłości zależy już od Ciebie.

Umysł ludzki ma ogromny potencjał, rzadko kiedy wykorzystywany w procencie większym niż 20. Potencjał mózgu dziecka jest nieprawdopodobny i kilkukrotnie przewyższa nasze możliwości poznawcze. W dzieciństwie mózg niezwykle szybko rozwija synapsy czyli połączenia między komórkami. Dziecko rodzi się z około dwoma i pół tysiącem synaps na jedną komórkę mózgową. Zanim Twoje dziecko skończy 3 lata – ma już tych powiązań 15 tysięcy. W wieku około 8-9 lat mózg Twojego dziecka ma już za dużo synaps i mózg zaczyna eliminować te połączenia których już nie potrzebuje – określane jest to jako przycinanie synaps („synaptic pruninng”). Mózg Twojego siedmiolatka działa z 2 razy wyższą prędkością niż Twój i od 8 do 18 roku życia zwalnia osiągając tempo dorosłego człowieka. To co robią dzieci między 8 a 18 rokiem życia jest kluczowe dla ich rozwoju, im więcej połączeń będzie im potrzebnych, im więcej będę przeżywać, poznawać i doświadczać tym ich mózgi będą bogatsze i sprawniejsze.

Wiek ten pokrywa się niejako z okresem obowiązkowej edukacji w wielu krajach. Nie licz jednak na to, że to szkoła nauczy Twoje dziecko. Twoja pociecha siedzi w szkole zaledwie kilka godzin dziennie, to około 15 – 20 % czasu, na sen przeznacza znacznie więcej, bo jakieś 33%. Reszta czyli 52-57% to czas spędzony w domu, na zabawie i praktycznej nauce życia. I to właśnie ten czas, który dziecko spędza z Tobą jest najważniejszy dla jego rozwoju.

Andrew Fuller – profesor Wydziału Psychiatrii i Departamentu Kształceniu i Rozwoju Edukacji na Uniwersytecie w Melbourne specjalizujący się w pracy z dziećmi w swojej książce „Psychologia geniuszu. Odblokuj talenty i kreatywność swojego dziecka” wskazuje na 10 mitów, z jakimi trzeba się zmierzyć chcąc wychować geniusza.

10 mitów o wychowaniu geniusza

Mit # 1

Inteligencja jest czymś stałym

Wiele osób uważa, że dziecko rodzi się z jakimś określonym poziomem inteligencji. Jednak inteligencja nie jest czymś stałym – rozwija się w miarę doświadczeń z jakimi mały człowiek ma styczność, im więcej tych impulsów i stymulacji z zewnątrz tym rozwój jest szybszy, bardziej intensywny, więcej połączeń powstaje między komórkami.

Średnia wartość IQ podnosi się co 10 lat.

Tak więc od Ciebie zależy czy mózg Twojego dziecka będzie się prawidłowo rozwijał.

Ale uwaga – nie chodzi o to aby przyśpieszać rozwój, chodzi o dawanie dziecku jak najwięcej okazji do czerpania przyjemności z poznawania i odkrywania świata, z nauki o nim. Ciekawość to naturalna cecha z jaką się rodzimy – to dlatego niemowlak próbuje wszystko włożyć do buzi, w ten sposób na początku najlepiej poznaje kształty i strukturę przedmiotu, a małe dziecko dotyka wszystkiego co znajdzie się w zasięgu jego rąk (idź tu z takim do muzeum z napisem „nie dotykać eksponatów”). To właśnie ciekawość ich nakręca. Na przestrzeni lat trzeba jednak umieć ją właściwie podsycać.

Mit # 2

Genialność i kreatywność to cechy nielicznej grupy osób

Nie, to cechy każdego mózgu, jeśli tylko zapewnimy mu odpowiednie warunki rozwoju.

Wielu genialnych ludzi (artystów, naukowców, wynalazców) nie było wcale wszechstronnie uzdolnionymi, mieli problemy w szkole, nie radzili sobie w innych dziedzinach. Odkryli jednak w sobie pasję w jakimś jednym obszarze – który skutecznie rozwinęli. Dzieła Mozarta zaczęły się od kilku prostych nut, Szekspira od pierwszych liter i kształtowania wyobraźni.

Jak podkreśla Andrew Fuller:

„Znacznie zdrowiej jest myśleć: Cóż, jeśli większość cudownych rzeczy miała proste początki, a ja jestem dość prostą osobą, to znaczy, że również jestem zdolny do wielkich rzeczy.”

Mit # 3

Popełnianie błędów jest złe

Popełnianie błędów uczy jak być lepszym. Nie można być geniuszem nie popełniając błędów. To właśnie doskonalenie – czyli ciągłe poprawiania swoich błędów – powoduje, że osiągamy genialność.

Jak ktoś już nie popełnia błędów – to może spocząć zbyt szybko na laurach, tak się dzieje jeśli poziom jakiejś czynności jest za prosty, a zatrzymanie się jest tak naprawdę cofaniem się.

Dlatego warto stawiać przed dzieckiem coraz to nowe wyzwania i pozwalać mu na popełnianie błędów i wyciąganie z nich wniosków.

Mit # 4

Geniusze mieli genialnych rodziców

Sama wątpisz w swoją inteligencję i genialność (a co gorsze – czasem również w potencjał ojca dziecka) – stąd wniosek – moje dziecko nie ma szans, żeby zostać geniuszem. Nic bardziej mylnego. Wielcy ludzie nie koniecznie wywodzą się z genialnych rodzin. Rodzice Abrahama Lincolna byli ludźmi niewykształconymi, a rodzice Walta Disneya czy Opry Winfrey – nie radzili sobie z zaspokajaniem podstawowych potrzeb i żyli w skrajnej biedzie.

Mit # 5

Im wcześniej dziecko zacznie coś robić tym lepiej

Szczerze mówiąc też tak kiedyś myślałam. Ale to nic bardziej błędnego.

Niestety otaczający nas świat jest w ciągłym biegu, sami często uczestniczymy, chcąc nie chcąc, w wyścigu szczurów zamieniając również życie naszych dzieci w taki wyścig. „Jaś już umie czytać. A Ty?”, „Ania uczy się angielskiego. A Ty jeszcze nie zacząłeś”. „Jak to możliwe, że jeszcze nie umiesz liczyć do 10?”.

To, że dziecko nauczy się jakiejś czynności szybciej niż inne wcale nie zapewni mu sukcesu, wręcz przeciwnie – większość cudownych dzieci wcale nie wyrasta na geniuszy, a nawet na specjalistów w jakiejś dziedzinie.

Badania sugerują wręcz coś odwrotnego – bycie nieco starszym w momencie gdy zaczyna się coś robić, może być lepszym wskaźnikiem osiągnięcia sukcesu w tej dziedzinie w przyszłości.

Jak podkreśla Andrew Fuller:

„Bycie nieco starszym niż rówieśnicy w szkole daje przewagę, która towarzyszy dziecku przez cały okres zinstytucjonalizowanej nauki”. Czyli to posyłanie dzieci jak najwcześniej do szkoły wcale nie jest takim dobrym pomysłem.

Mit # 6

Sukces w szkole przekłada się na sukces w życiu

W szkole dobra jest zazwyczaj tylko jedna odpowiedź, ta wskazana przez nauczyciela i przeczytana w podręczniku. Umysł genialny jest umysłem kreatywnym. Badania dotyczące myślenia rozbieżnego, jednej z form myślenia kreatywnego, pokazują, że małe dziecko jest w stanie wymyślić znacznie więcej możliwych zastosowań np. miotły i ta pomysłowość niestety wraz z ilością lat spędzonych w szkole maleje. Szkoła więc zamiast rozwijać, ogranicza.

Uczeń, który ma świetne oceny z każdego przedmiotu jest może bezproblemowym dzieckiem, ale może właśnie szkoła zabiła już w nim tę wrodzoną kreatywność, odpowiada tak jak trzeba, tak jak tego oczekuje nauczyciel, nie drąży tematów, które mogłyby go bardziej zainteresować. Nie wiadomo czy uczy się dla ocen czy dla zadowolenia rodziców. Zaspokojenie własnej ciekawości powinno być nagrodą samą w sobie, tu nie powinniśmy potrzebować niczego więcej.

Wiele wielkich osób, które osiągnęły sukcesy w swoich dziedzinach mieli poważne problemy z nauką w szkole lub bardzo wcześnie z niej zrezygnowali. Thomas Edison był uważany za matematyczne beztalencie, Albert Einstein nie zdał wstępnego egzaminu z matematyki, śmieszne prawda? Quentin Tarantino zakończył swoją edukację w wieku 15 lat, Coco Chanel – uczyła się do 18 roku życia, Richard Branson w wieku 16 lat stwierdził, że już ma dosyć nauki szkolnej.

Naprawdę kreatywni ludzie często nie radzą sobie w szkole, nie dają się wcisnąć w wąskie ramy zinstytucjonalizowanego systemu edukacji, natomiast później odkrywają talenty i niezwykłe zaangażowanie w pasjonujących ich dziedzinach.

Mit # 7

Odpowiedzialne rodzicielstwo polega na rozwiązywaniu problemów dzieci

Powinnaś być dla dziecka wsparciem, stać obok niego, ale nie rzucać się i usuwać pierwszą napotkaną przez dziecko przeszkodę. To właśnie w momencie próby zmierzenia się z problemem następuje największy rozwój intelektualny.

Jak złamie się kredka, pokaż temperówkę a nie nową kredkę.

Nie biegaj do szkoły jak dziecko pokłóciło się z kolegą w klasie, niech sam pomyśli jak rozwiązać ten problem, możesz mu coś delikatnie podpowiedzieć, zasugerować, ale nie rozwiązuj jego problemów – bo nigdy nie nabierze wiary w swoje możliwości, że może coś zrobić sam.

„Przygotuj dziecko do drogi, a nie drogę pod dziecko.”

Mit # 8

Każdemu należy się nagroda

Przekonanie, że każdemu należy się nagroda za sam udział jest toksyczne, to niszczy dziecięcy geniusz. Tak prawdziwe życie nie wygląda. Twoje dziecko nie będzie najszybsze w każdym biegu, a jeśli tego właśnie oczekuje wystarczy pierwsza porażka aby się zniechęcić i przestać próbować.

Badania wykazały, że dzieci, które otrzymują nagrody za naukę czytania później mniej chętnie czytają dla przyjemności.

Droga do sukcesu, osiąganie doskonałości w jakiejś dziedzinie prowadzi przez niezliczoną ilość porażek, powstawanie z nich i dalszych prób. Sam udział w jakimś biegu, konkursie itp. i traktowanie wszystkich po równo nie jest stymulujący dla dziecka.

Mit # 9

Współczesny świat jest dobrym miejscem do rozwoju geniuszu

Ten świat, z którym Ty i Twoje dziecko ma styczność na co dzień to tempo, szybkość, chaos, mass media, popkultura, powierzchowność. Pędzenie z jednych zajęć na drugie. Zaliczanie atrakcji towarzyskich i wydarzeń. Coraz mniej w nim czasu na beztroską zabawę na łonie natury, swobodne myślenie, rozważanie i kreowanie, pobyt na wsi, swojską nudę. A w takim środowisku dzieci najlepiej się rozwijają.

Chcąc wychować geniusza musisz odejść z wyklepanej ścieżki i sama wytyczyć lepszy szlak. Kluczem – jest przede wszystkim Twój czas. Ile Ty sama – koncentrując się tylko na dziecku – a nie przy okazji innych zajęć domowych, oglądania TV czy sprzątania – możesz z nim aktywnie spędzać czasu – twórczo i kreatywnie.

Mit # 10

Najlepiej wrócić do starych sprawdzonych metod i uczyć dzieci podstaw

Nie da się cofnąć pewnych nieodwracalnych zmian, które zaszły na świecie po 1995. Ten nieprawdopodobny rozwój nowych technologii i komunikacji to zmiana porównywalna z przejściem od średniowiecza do renesansu. Dla obecnych dzieci niewyobrażalne jest, że kiedyś mogło nie być internetu, facebooka, ipadów, podstaw ich dzisiejszej komunikacji ze światem. Oczywiście małe dzieci trzeba chronić przed ograniczającymi ich rozwój bajkami czy głupimi grami i wielogodzinnym oglądaniem telewizji. Ale wraz z nowymi mediami pojawiły się też zupełnie nowe możliwości rozwoju, potrzeba nowych umiejętności, dostęp do ogromnej ilości informacji – nie da się tego zanegować i zignorować. Sztuką jest jednak nauczyć dziecko korzystania z pozytywnych aspektów tych zmian i jednocześnie ochrona przed tymi negatywnymi.

 

Zacznij więc już dziś patrzeć na swoje dziecko jak na geniusza i podsycaj w nim ciekawość świata.

Pięciolatek jest o 70% bardziej kreatywny niż dziesięciolatek. Wiesz, że pięciolatek zadaje średnio 65 pytań dziennie (na pewno wiesz)? W wieku 44 lat zadajesz już tylko 5 pytań dziennie.

Dziecko śmieje się średnio 113 razy dziennie, a Ty – maksymalnie 11. Dorośli są więc nudniejsi i mniej dociekliwi. Rozwijając dziecko, pogłębiając jego zainteresowania i pasje, spędzając z nim intensywnie czas możesz jeszcze przy okazji rozwinąć siebie i wiele się od swojego dziecka nauczyć.

Jakie są Twoje sposoby na kreatywne spędzanie czasu z dzieckiem? Co według Ciebie jest najbardziej wartościowe? To mogą być cenne rady dla innych mam.

Geniusz z matką

DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.

 

Źródła:

Andrew Fuller „Psychologia geniuszu. Odblokuj talenty i kreatywność swojego dziecka”