Czy jesteś mamą jednego dziecka czy kilkorga, czy jesteś dopiero w ciąży, czy nawet jeszcze nie jesteś, ale gdzieś myślami wybiegasz w przyszłość bycia mamą możesz czuć pewnego rodzaju zagubienie.

Jaką tą matką właściwie chcesz być?

Co tak naprawdę jest najważniejsze dla Twojego dziecka?

Wkoło mnóstwo porad, tysiące blogów parentingowych, każdy radzi co innego, jedni piszą przytulaj, noś i śpij z dzieckiem, inni – odkładaj dziecko do łóżeczka. Ale co jest istotą macierzyństwa? O co w tym wszystkim naprawdę chodzi?

Zdystansuj się choć przez chwilę i zastanów się co tak naprawdę w macierzyństwie jest najważniejsze.

Osho, indyjski przewodnik duchowy, szalenie inteligentny człowiek, odrzucający wszelkie religie, wszelkie schematy i narzucane przez społeczeństwo role mówi, że często myślimy o macierzyństwie jako o obowiązku. Ale takie podejście prędzej czy później prowadzi do tego, że coś umiera, coś o ogromnej wartości znika i związek się psuje. Dokładnie tak samo jest z obowiązkami małżeńskimi.

Pomyśl o macierzyństwie jak o świętowaniu. Dziecko jest darem. Szanuj dziecko … nie tylko je kochaj, ale szanuj. Jeśli nie ma szacunku, miłość staje się zaborcza. Jeśli kogoś szanujesz nie możesz go posiadać.

Posiadanie osoby oznacza sprowadzenie osoby do rzeczy. Kiedy posiadasz dziecko (w znaczeniu nie że po prostu masz, tylko, że traktujesz je jak swoją własność) wtedy jesteś faktycznie obarczona obowiązkiem. Po czym przez całe życie będziesz już mówiła – „tak dużo dla ciebie zrobiłam”. Prawdziwa matka nigdy nie wypowie jednego słowa o tym. A nawet nie tylko nie wypowie, ale nigdy nie poczuje, że tak wiele zrobiła. Jest pełna radości, cieszy się z tego, że pomaga dziecku. Kiedy rodzi się Twoje dziecko, rodzisz się na nowo także Ty, Ty jako matka.

Jednym aspektem są narodziny dziecka drugim aspektem jest to, że rodzi się Twoje macierzyństwo.

Dziecko cię przerosło. Dało ci coś. Nie jesteś tą samą osobą. Istnieje ogromna różnica między kobietą a matką. Bądź więc kochająca, bądź pełna szacunku i pomóż mu rozwijać się w taki sposób, aby mu nie przeszkadzać. Od tej chwili, od samego początku trzeba być czujnym. Pamiętaj, aby nie powtarzać tego samego wzorca, którego nauczyłaś się od swojej matki.

To bardzo naturalne, bo wiesz, jaka powinna być matka, ale jeśli powtarzasz zachowanie swojej matki, to się to nie powiedzie.

Bądź zupełnie nowa. Zapomnij o tym, czego nauczyłaś się od swojej matki.

Bądź inna, reaguj w nowy sposób. Słuchaj potrzeb swojego dziecka i odpowiadaj na nie. Jedno jest pewne: dawaj miłość, ale nie naruszaj wolności. Miłość nie powinna być ingerencją w jego wolność.

Wolność nastolatka jest oczywistą potrzebą, choć też o nią niełatwo to nikt jej nie kwestionuje. Nikt nie myśli jednak o wolności niemowlęcia. Ale jak sądzisz? Jutro Twoje dziecko też będzie małe, pojutrze także. W rzeczywistości matka nigdy nie uważa, że dziecko jest dorosłą osobą i że może być wolne. Nigdy. Ponieważ odległość czasowa między Tobą a dzieckiem zawsze pozostanie taka sama. Jeśli jest trzydzieści lat, zawsze będzie trzydzieści lat. Więc od samego początku, bądź pełna szacunku i daj mu wolność. A jeśli czasami płacze, nie musisz się tym zbytnio martwić.

Niech sobie trochę popłacze. Nie ma potrzeby, aby zawsze natychmiast lecieć do dziecka na palcach. To wygląda jak miłość, ale w rzeczywistości ingerujesz w jego wolność. Może nie potrzebuje mleka. Czasami dziecko po prostu płacze. Dziecko po prostu lubi płakać – to jedyny sposób na wyrażenie siebie. Nie zna jeszcze języka – to jest jego język. Płacze, marudzi. Niech płacze – nie ma w tym nic złego. Próbuje po prostu nawiązać kontakt ze światem. Nie staraj się go pocieszać. Nie dawaj mu piersi.

Jeśli nie jest głodne, dawanie mu piersi jest jak narkotyk. Matki używają piersi jako leku. Dziecko zaczyna pić, zapomina o płaczu i zasypia. To wygodne, ale właśnie przekroczyłaś pewną granicę, weszłaś na teren swojego dziecka. Jeśli nie jest głodne zostaw je. Wtedy nigdy nie będzie potrzebować Terapii Pierwotnej. Ludzie, którzy krzyczą podczas Terapii Pierwotnej to ludzie, których emocje były tłumione w dzieciństwie i którzy nigdy nie krzyczeli. Pozwól mu na bycie sobą.

Niech czuje coraz bardziej każdego dnia, że jest sobą.

Przestań wchodzić dziecku w drogę. Bądź wsparciem, okazuj pomoc, odżywiaj dziecko, ale pozwól, aby samo wyrosło.

Nawet czasami, gdy czujesz, że się myli, nikt nie jest w stanie tego ocenić, możesz wcale nie mieć racji. Jeśli postępuje źle, według Ciebie, to tylko według Ciebie. To jest Twoja opinia. Możesz się mylić. Dziecko nie jest tu po to, by pójść dokładnie Twoimi śladami. Bardzo łatwo jest dziecku narzucić własną opinię, bo dziecko jest bezbronne. Jego przetrwanie zależy od Ciebie, więc musi Cię słuchać. Jeśli powiesz „nie rób tego”, nawet jeśli czuje, że chce to zrobić, to dziecko będzie musiało przestać, bo będzie to zbyt ryzykowne, aby pójść przeciwko Tobie. Tu oczywiście chodzi o kwestie decyzji np. co do zabaw, zainteresowań, wyboru przyjaciół, szkoły itp. Raczej nie pozwoliłabym dziecku na dotknięcie palnika w kuchni czy napicie się wrzątku. Kwestie bezpieczeństwa pozostają bez dyskusji. Choć trzylatek nie jest w stanie tego zawsze zrozumieć.

Prawdziwa matka pozwoli dziecku na tak dużo wolności, że nawet sprzeciwienie się jej opinii będzie dozwolone (z wyjątkiem tego co wspomniałam wcześniej). Powiedz mu: „Uważam, że to nie w porządku, ale możesz to zrobić”. Pozwól mu nauczyć się życia z własnego doświadczenia. Tylko tak naprawdę dojrzewamy. W przeciwnym razie ludzie pozostają dziećmi. Dorastają jeśli chodzi o wiek, ale ich świadomość nie dorasta. Fizyczny wiek może wynosić pięćdziesiąt lat, ale ich umysł może mieć zaledwie dziesięć, dwanaście, trzynaście lat. Trzynaście lat – to właśnie przeciętny wiek umysłu ludzi według Osho. Ale jak zauważa, ta średnia uwzględnia Einsteina, Buddę i Chrystusa, więc jest trochę zawyżona. Tak naprawdę przeciętny wiek umysłu to siedem lat. Gdzieś około siódmego roku życia dziecko przestaje rozwijać swój umysł, po prostu idzie, naśladując innych.

Jeśli chcesz aby Twoje dziecko stało się piękną osobą dawaj mu miłość, dziel się swoimi doświadczeniami, ale nigdy nie narzucaj mu niczego. Pozwól mu iść własną drogą.

Źródła:

https://www.captizen.com/osho-mother-duty-child-upbringing/