Niedzielne śniadanie zbliża się dużymi krokami, a Ty nie masz w domu świeżego chleba. Do sklepu daleko. Zima w pełni, trudno przejść przez zaspy śniegu, nie masz przecież rakiet śnieżnych.

Mąż będzie zły, dzieci nie w sosie. Cała niedziela do bani. Co zrobić?

Upiec błyskawiczny chlebek jaglany – przy tym z samych zdrowych składników. Bezglutenowy, wegański, bez drożdży i banalnie prosty – zrobi go nawet ktoś, kto bardzo będzie się starał, żeby mu nie wyszło.

Przepis jest zainspirowany warsztatami Matki Smakoterapii, w których miałam okazję uczestniczyć jakieś półtora roku temu.

Co potrzebujesz (mam nadzieję, że te składniki znajdziesz w swojej kuchennej szafeczce):

Składniki na 1 blachę (akurat wystarcza na duże śniadanie dla 3-4 osób):

  • 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 3/4 szklanki kaszy gryczanej niepalonej do zrobienia własnej mąki – lub gotowa mąka gryczana
  • 4 płaskie łyżki skrobi ziemniaczanej (może być też kukurydziana)
  • 1 szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 4 łyżki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 3 łyżki nasion Chia
  • 4 szczypty soli himalajskiej

Zaraz będzie pyszny świeżo wyciskany sok z pomarańczy

Komentarz co do składników:

Oczywiście najlepiej jeśli wszystko będzie organiczne, pamiętaj, że do osuszania zwykłej kaszy gryczanej stosuje się Roundup. Więc lepiej wybrać eko-grykę. Podobnie z kaszą jaglaną.

Mąki – ja robię je sama w wysokoobrotowym blenderze – taka mąka jest najświeższa i z gwarancją, że nie ma w niej żadnych innych niepożądanych dodatków (podobno nawet do tych ekologicznych mąk muszą dodawać substancje antyzbrylające i przeciw wilgoci). Takiej mąki robisz sobie dokładnie tyle le potrzebujesz i jest najświeższa – jak prosto z młyna. Ale jeśli nie masz takiego urządzenia – to można kupić gotową mąkę gryczaną w eko sklepie.

Wykonanie:

Gotujesz kaszę jaglaną na sypko. Jak trochę ostygnie (może też być ugotowana dzień wcześniej) dodajesz mąkę gryczaną, skrobię, sok pomarańczowy, olej kokosowy i sól. Wszystko razem w misce miksujesz blenderem ręcznym na w miarę gładką masę (tylko pamiętaj – bez nasion Chia). Jeśli ciasto jest za gęste, możesz dodać odrobinę wody. Ciasto powinno być gęste, ale raczej lejące. Jak już masz wszystko zmiksowane dodajesz łyżkę nasion Chia i mieszasz ciasto łyżką.

Następnie wykładasz ciasto na blachę pokrytą papierem do pieczenia. Ja wykładam po prostu łyżką i rozsmarowuję nią ciasto gładko na całej powierzchni blachy, tak żeby miało ok. 0,5 cm grubości. Potem lekko zwilżonymi wodą rękami delikatnie wygładzam ciasto. A na koniec posypuję nasionami Chia (ta druga łyżka nasion, która Ci została). Możesz też zastąpić je naszym polskim makiem – ale jego smak jest już mocniejszy.

Pieczesz chlebek ok. 30-35 minut w piekarniku w temperaturze 180 stopni. Jeśli chcesz, żeby był bardziej chrupiący – możesz piec chwilę dłużej.

Po wyjęciu kroisz na prostokąty i serwujesz. Chlebek można jeść jeszcze ciepły i taki jest najlepszy. Nadaje się świetnie np. do hummusu i można z niego zrobić pyszną tradycyjną kanapkę na niedzielne śniadanko.

Bon apetit!

Marcel już nie może się doczekać