ORGANICZNĄ SPROSZKOWANĄ ASHWAGANDHĘ na problemy ze snem kupisz w BioLoveShop.com

Łóżko. Od łóżka wiele historii się zaczyna, i wiele też na nim kończy.

Jest immanentną częścią naszego życia.

Czy wiesz, że przeciętny facet przesypia w łóżku 24 lata swojego życia, a przeciętna kobieta 27?

Te 3 lata dłużej to nie większe lenistwo i późniejsze wstawanie, ale wynika tylko ze średniej długości życia, która u kobiet jest wyższa. Pytanie, ile przesypia przeciętna matka? Bo takich statystyk nie znalazłam. Skłaniam się ku poglądowi, że w okresie od narodzin do ukończenia 3 lat przez dziecko – śpi średnio 4 godziny każdej nocy, to i tak jest dużo. No może poza okresem pierwszych kilku miesięcy, kiedy nie śpi w ogóle.

Łóżko małżeńskie bądź nie, ale generalnie duże, przed narodzinami dzieci daje ogromne przestrzenie możliwości. Można w nim naprawdę robić wszystko. Od czytania do późna książek, poprzez upojne noce, po jedzenie śniadań.

 

Gdy pojawia się dziecko łóżko zazwyczaj nie poszerza się, więc jego przestrzeń automatycznie ulega zmniejszeniu – przestrzeń dosłowna i w przenośni.

Spanie z dzieckiem

Jeśli śpisz z dzieckiem, bo wybrałaś ten trudny rodzaj rodzicielstwa bliskości, musisz liczyć się z bolącym kręgosłupem, bo zawsze śpisz lekko skrzywiona, aby nie urazić dziecka, które akurat ma ochotę spać w poprzek. Uderzenia i kopniaki w środku nocy to normalka, no pełna patologia i przemoc w rodzinie.

Sypialnia brytyjskiej skrzypaczki i kompozytorki Sophie Solomon

Wczorajsza noc należy do nieprzespanych. I pewnie jeszcze wiele takich przede mną. Mała najpierw uderzyła ojca głową w jego głowę, tak mocno, że obudził się z bólu. A ona to zrobiła chyba przez sen, bo nic nie zauważyła. Jak wzięłam ją na ręce to była bezwładna i się nie ruszała, więc wpadłam w panikę, że coś sobie zrobiła. Musiałam ją totalnie rozbudzić, żeby wydobyć z niej jakiś dźwięk. Na szczęście wszystko było dobrze. Potem przed pójściem do toalety odłożyłam ją do łóżeczka, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Było to wynikiem racjonalnej rozmowy z partnerem po ciemku w środku nocy – znasz to? – co powinniśmy zmienić w relacjach z dziećmi, że może spanie z dzieckiem to jednak nie jest najlepszy pomysł. Mała zaczęła płakać i tak płakała dopóki nie wróciłam i nie wzięłam z powrotem do naszego łóżka.

Sypialnia Anthoniego Josepha, jednej połówki firmy JOSEPH & JOSEPH

Jak masz jedno dziecko, to nie problem. Ale jak masz już dwójkę, to to drugie budzi to pierwsze. I to pierwsze już samo nie może spać, bo się boi, bo jest rozbudzone, bo wie, że pierwsze śpi z Wami. Bo w jego pokoju są dinozaury, a w Waszym nie i z jeszcze kilku innych powodów. Więc nagle w Waszym łóżku znajdują się już 4 osoby, a nie 3, kiedy już z trzema czuliście się jak sardynki w puszce.

Do czego zmierzam zanudzając Cię tą historią?

Sypialnia projektantki Bridie Hall

Próbując zasnąć dotarła do mnie taka myśl.

Jest ciasno, jest niewygodnie, ktoś mnie szturcha i kopie, jestem niewyspana, ale taka noc, takie chwile kiedy wszystkich, których kochasz masz tak blisko przy sobie są wspaniałe.

Sypialnia Tima Knoxa dyrektora The Fitzwilliam Museum w Cambridge

I jestem za nie wdzięczna i je doceniam. Słucham w nocy spokojnych oddechów osób, które kocham, którzy są tak blisko. To poczucie całkowitego bezpieczeństwa, komfortu, spokoju.

Jeśli narzekasz czasem na niewyspanie bądź wdzięczna za to, że masz te dzieci teraz obok siebie. Za kilkanaście lat kiedy Twoja córka będzie balować na imprezie, a synek będzie szalał na wyjeździe z kolegami też nie będziesz się wysypiać.  Całe łóżko będzie dla Ciebie i Twojego partnera, ale Twoje myśli będę krążyć za dziećmi.

Doceniaj więc to co masz tu i teraz. Zakochaj się w tym niewyspaniu, śmiej się z tego. To piękny okres w życiu. Jak zresztą każdy.

Rzeczywistość – choć i tak nieco przekolorowana. To tak sekundę po zaśnięciu. Potem jest już totalny kołowrotek, który nie nadaje się do pokazania na zdjęciu. Poza tym w nocy i tak nic nie widać.

Ty albo Twoje dziecko macie problemy ze snem? Zerknij  TUTAJ.

W której sypialni widzisz siebie?


Noemi Demi

Blog Noemi Demi to znacznie więcej niż zwykły blog, to inspiracja do działania, do wyboru tego co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka, do zamieszania Ci w głowie i do zmian, jeśli tylko odważysz się wprowadzić je w życie.

 


Szukasz witamin, suplementów i zdrowej żywności dla siebie i dziecka? Zajrzyj do naszego sklepu


DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sama.