Chlorellę 100% Organic kupisz w BioLoveShop.com

Urodziłaś. Masz na rękach swoje piękne wyczekane maleństwo. I teraz karmisz je piersią. Twój organizm, tak to już z matką jest, oddaje dziecku wszystko co najlepsze.

Masz niewiele czasu dla siebie, jesz byle co wpadnie Ci w ręce w przerwie między karmieniem a zmianą pieluchy. Twoje posiłki są regularnie nieregularne. I na dodatek nie wysypiasz się w nocy. Dlatego masz problemy z cerą, wypadają Ci garściami włosy, brakuje Ci siły (a to teraz szczególnie ważne) i mogą również pojawiać się depresyjne myśli – z tego przemęczenia i niewyspania. W tym okresie niezwykle ważne jest aby właściwie odżywić swój organizm. Twoje ciało woła o pomoc wszystkimi możliwymi drogami komunikacji jakie posiada. Tylko Ty czasem niestety to zupełnie ignorujesz. Wiadomo, dla Ciebie najważniejsze jest Twoje dziecko. Ale dla Twojego dziecka najważniejsza jesteś Ty, zdrowa, szczęśliwa i pełna sił witalnych.

Co powinnaś jeść podczas karmienia piersią?

Powinnaś teraz jeść same wspaniałe zdrowe odżywcze pokarmy.

Po pierwsze

Duże ilości warzyw, zwłaszcza zielonych liściastych oraz owoców. Zielone warzywa mają kwas foliowy, który jest ważny nie tylko dla kobiet w ciąży, ale także dla tych karmiących. Najlepiej jak najwięcej warzyw i owoców spożywać na surowo. Naprawdę szybkim sposobem (co jest w obecnej sytuacji dla Ciebie konieczne) jest robienie zielonych szejków z różnych owoców, które masz pod ręką z dodatkiem zielonych liści. Jeśli nie masz dostępu do ekologicznych zielonych liściastych warzyw możesz użyć sproszkowanych np. ekologiczny sproszkowany jarmuż czy ekologiczny sproszkowany szpinak.

Po drugie

Dobrej jakości białko pochodzące z jaj (tylko zerówek), owoców morza i ryb, najlepiej dziko łowionych lub z ekologicznej hodowli.

Jeśli jesteś weganką (tak, tak, weganki też mogą karmić piersią) to wypróbuj białko konopne, najlepiej oczywiście organiczne. Wiele białek roślinnych nazywa się białkami „niepełnymi”, bo nie zawierają, lub zawierają bardzo małą ilość jednego, lub więcej z dziewięciu aminokwasów egzogennych. Białka te nie są w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb organizmu. Białko konopne jest wyjątkiem wśród białek roślinnych – ma wszystko co potrzeba, a szczególnie jest źródłem aminokwasów takich jak: arginina, histydyna, metionina i cysteina bardzo ważnych aminokwasów zawierających siarkę potrzebną do wytwarzania enzymów. Jest to idealny pokarm, aby zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na białko w organizmie w trakcie karmienia piersią.

Po trzecie

Zdrowe tłuszcze. Karmienie piersią to nie czas na ograniczanie zdrowych tłuszczy. Wysokiej jakości tłuszcze są absolutnie niezbędne do produkcji mleka. Najzdrowsze tłuszcze dla Ciebie to: olej kokosowy (organiczny i tłoczony na zimno, zawiera kwas laurynowy – który również występuje w Twoim mleku), inne produkty kokosowe – jak domowej roboty mleczko czy wiórki, oliwa z oliwek (też organiczna i tłoczona na zimno), awokado i orzechy. Porcję migdałów czy nerkowców zjada się naprawdę błyskawicznie, a idealnie zaspokaja głód i odżywia organizm w tłuszcze, antyoksydanty (witamina E) i minerały (wapń).

Po czwarte

Naturalne probiotyki. Kiszonki (kapusta, ogórki czy inne) i organiczne jogurty i kefiry najlepiej z koziego lub owczego mleka. Ewentualnie z mleka roślinnego.

Nawet najzdrowsza dieta wymaga suplementacji. Aby witaminy i minerały naprawdę dawały efekty musisz ich spożywać naprawdę duże ilości, podchodzić do nich w kategoriach ortomolekularnych czyli dbać o swoje zdrowie zapewniając swojemu organizmowi odpowiednie dawki substancji, które naturalnie powinny się tam znajdywać.

Oto kilka suplementów, które powinnaś rozważyć, aby odzyskać siłę, energię i zdrowie.

Dobry suplement witaminowo-minerałowy

50 owoców i warzyw zamknięte w jednej tabletce Greens&Fruits do kupienia w BioLoveShop.com

Dobry preparat zawiera naturalne witaminy najlepiej gdy pochodzą bezpośrednio z wyciągów z owoców i warzyw. Nie sposób zjeść takie ilości warzyw i owoców w ciągu tygodnia, a co dopiero każdego dnia. Jest to podstawowy element suplementacji, do którego tylko dorzucasz jeszcze kilka innych witamin i minerałów, których podczas karmienia potrzebujesz większe ilości.

Witamina D3

Niedobór witaminy D jest najczęściej występującym brakiem w całej populacji, więc tym bardziej musisz na to zwrócić uwagę karmiąc swoje niemowlę. W naszym umiarkowanym klimacie dość rzadko mamy możliwość pobieranie tej witaminy ze słońca. Latem jeszcze jest w miarę dostępne, ale wyobrażasz sobie wychodzenie nago na pole (lub na dwór) w zimie każdego dnia na co najmniej 20 minut? A to i tak może być za mało.

Witamina D jest integralną częścią układu immunologicznego. Jeśli masz braki tej witaminy będziesz bardziej podatna na choroby, a niestety zawód mama to praca na 3 zmiany bez możliwości wzięcia L4.

Dodatkowo witamina D jest niezwykle ważna do produkcji wapnia w organizmie. Twój pokarm zawsze będzie miał odpowiedni poziom wapnia dla Twojego dziecka, ale odbędzie się to kosztem Twoich kości i zębów. Wpływ suplementacji witaminą D3 na zawartość mineralną kości jest znaczący.

Witamina D3 jest bardzo ważna również dla Twojego dziecka i lekarze zalecają podawanie dziecku 400 IU witaminy D3 dziennie. Często, szczególnie w tych pierwszych miesiącach życia, kiedy układ pokarmowy dziecka jest jeszcze bardzo niedojrzały witamina D3 a szczególnie oleje, które jej towarzyszą mogą doprowadzać do kolek i innych dolegliwości. Takie właśnie efekty zaobserwowałam u mojego drugiego dziecka, więc w pierwszych miesiącach nie podawałam dziecku witaminy D3 lecz sama suplementowałam bardzo wysokie dawki na poziomie 6 000 – 8 000 IU.

Liposomalną witaminę D3 + K2 kupisz w BioLoveShop.com

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Pediatrics jako alternatywę dla codziennego podawania niemowlętom witaminy D3, naukowcy podawali matkom karmiącym piersią różne dawki suplementu w zakresie od 400 do 6400 IU dziennie. Gdy kobiety przyjmowały najwyższą dawkę, ich karmione piersią dzieci otrzymywały w mleku poziom witaminy D, który był podobny do ilości dostarczanej w kroplach dla niemowląt.

Przy spożywaniu witaminy D3 pamiętaj zawsze o K2, bo bez tej witaminy organizm nie wie jak kierować wapń do kości gdzie jest potrzebny, zamiast tego wapń dostaje się do tkanek miękkich np. do tętnic, co może prowadzić do osteoporozy i miażdżycy.

 

Kwasy tłuszczowe omega-3 i DHA

Olej pozyskiwany z ryb wydaje się być najlepszym źródłem – zawiera zarówno kwas eikozapentaenowy czyli kwas tłuszczowy omega-3 (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA), przy czym DHA okazał się najbardziej istotny w czasie ciąży. To że kwasy tłuszczowe omega-3 są ważne w ciąży jest już powszechnie wiadome.

Czy musisz je brać także po porodzie?

Tak, po porodzie poziom DHA matki może pozostać niski (szczególnie w trzecim trymestrze dziecko potrzebuje go niezwykle dużo). Karmienie piersią jeszcze bardziej pozbawia Cię rezerw DHA, a są one kluczowe dla Twojego dziecka przez pierwsze dwa lata życia bo to okres rozwoju mózgu.

Suplementacja DHA poprawia funkcję poznawczą u niemowląt w późniejszym życiu.

Niestety jedzenie nawet tłustych ryb (jak na przykład łososia) jest problematyczne, no chyba, że jest to łosoś dziki, ale nie jest tak łatwo dostępny. Powszechnie mamy do czynienia z łososiem oswojonym – czyli hodowanym w dramatycznych warunkach, karmionym hormonami i najgorszą karmą i dodatkowo skażonym metalami ciężkimi. W tej sytuacji lepsza wydaje się być suplementacja. Najbardziej wartościowy jest tłuszcz ryb zimnolubnych otrzymywany poprzez „molekularną destylację”, jedyną, która usuwa metale ciężkie, PCB i inne toksyny.  do niewykrywalnego poziomu. W porównaniu do powszechnie stosowanych metod obróbki, w których olej rybi podgrzewany jest do temperatury +250 stopni Celsjusza przez 6 godzin „molekularna destylacja” trwa tylko 45 sekund w tej samej temperaturze co pozwala zachować wszelkie naturalne właściwości surowca i gwarantuje, że nie tworzą się tłuszcze trans.

Kwasy tłuszczowe Omega-3 kupisz w BioLoveShop.com

Źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 dla wegan jest białko konopne czyli hemp protein. Jeśli nie jesz ryb – rozważ dodawanie do śniadania – do porcji zielonego szejka łyżkę – dwie konopi. Ale uwaga – niestety roślinne źródła kwasów tłuszczowych omega-3 nie są tak dobrze przyswajalne i mogą nie wystarczyć

Ewentualnie możesz jeszcze rozważyć kwasy omega-3 z alg.

Kwas foliowy czyli witamina B9

Wiadomo, że kwas foliowy jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju płodu i zapobieganiu wadom cewy nerwowej płodu (takich jak rozszczep kręgosłupa). Ważne jest, żeby ten składnik odżywczy był w postaci kwasu lewomefoliowego (5-metylotetrahydrofolian, 5-MTHF). 5-MTHF uważa się za „aktywną” formę kwasu foliowego, którą organizm może wykorzystać od razu. Gdy spożywamy syntetyczny kwas foliowy nasz organizm musi go przekształcić i aktywować do formy 5-MTHF. Problem jest taki, że duża część populacji nie może skutecznie przeprowadzić tego procesu (do 50% populacji ma zaburzenia zdolności przekształcania kwasu foliowego do 5-MTHF). Więc bezpośrednia suplementacja 5-MTHF jest zalecana.

Poziom kwasu foliowego w Twoim mleku jest wprawdzie utrzymywany na optymalnym dla niemowlęcia poziomie (który waha się w ciągu doby), ale odbywa się to kosztem Twoich zasobów. Niedobór kwasu foliowego w organizmie może prowadzić do niedokrwistości, zaburzeń degeneracyjnych, chorób układu krążenia, osteoporozy, a nawet nowotworów.

Suplementacja folianu podczas laktacji jest więc niezbędna dla zachowania Twoich rezerw.

Kwas foliowy jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, jego magazynowanie w ciele jest niewielkie, każda nadwyżka ulega wydalaniu wraz z moczem. Jeśli nie będzie dostarczać kwasu foliowego Twoje rezerwy zostaną wyczerpane po kilku miesiącach karmienia.

Kompleks witamin B

Wytwarzanie nadmiaru homocysteiny może prowadzić do stanu zapalnego i wahań nastroju czy właśnie stanów depresyjnych często pojawiających się po porodzie. Na obniżenie poziomu homocysteiny wpływ mają witaminy z grupy B – w szczególności witamina B6, witamina B9 (czyli wyżej opisany kwas foliowy) i witamina B12. Te witaminy mogą również pomóc w lepszym przyswajaniu składników odżywczych z żywności.

Bardzo ważną rolę odgrywa również witamina B3. Jednym z najważniejszych neuroprzekaźników w mózgu, który wpływa na nastrój, poziom lęku i depresję, jest serotonina, ale nie można jej wytwarzać w mózgu bez odpowiednich minerałów i witamin – w tym żelaza i niacyny (czyli witaminy B3 zwanej również witaminą PP i kwasem nikotynowym). Warto rozważyć suplementację niacyną.

Bardzo dobrym naturalnym źródłem żelaza jest spirulina i chlorella, które warto suplementować nie tylko w ciąży, ale także po porodzie.

Chlorella

Chlorella zawiera fantastyczny zestaw witamin: witaminę H (biotynę), witaminy z grupy B – B1, B2, B3, B6, (zawiera też witaminę B12, ale to analog i nie jest przyswajalna przez człowieka) witaminę C, D, E, kwas pantotenowy i nieodzowny dla kobiet w ciąży kwas foliowy. Ma w sobie również minerały takie jak: wapń, miedź, jod, żelazo, magnez, mangan, fosfor, potas, selen, sód, cynk. Ogromne ilości chlorofilu i karotenoidów. A także cały szereg aminokwasów endo i przede wszystkim egzogennych. Chlorella oczyszcza organizm z toksyn i metali ciężkich. Japońskie badania wykazały, że mleko kobiet zażywających chlorellę jest mniej zanieczyszczone dioksynami.

Spirulina

Spirulina 100% Organic This Is Bio w BioLoveShop.com

Zawiera ciekawy zestaw witamin – witaminę H (biotyna), witaminy z grupy B – B1, B2, B3, B6 (zawiera też witaminę B12, ale to analog i nie jest przyswajalna przez człowieka), witaminę E, kwas pantotenowy i foliany. Minerały: wapń, fosfor, żelazo (ma go więcej niż chlorella), sód, jod, magnez, mangan, cynk, potas, selen i miedź. Fitoskładniki: karotenoidy (w tym: beta-karoten), chlorofil i fikocjaninę. Zestaw niezbędnych aminokwasów i idealną proporcję kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6.

Probiotyki

Zdrowe bakterie nie są ważne wyłącznie dla naszego przewodu pokarmowego, są badania na to, że przyjmowanie probiotyków w czasie ciąży może zmniejszyć atopowe zapalenia skóry (czy inne egzemy) u niemowląt. To od Twoich bakterii zależy jaka będzie mikrobiota Twojego dziecka, a tym samym 70% jego układu immunologicznego. Nie tylko poród naturalny jest tak ważny, Twoje dobre bakterie przedostają się też do pokarmu zasiedlając florę bakteryjną dziecka. Dobrze będzie jeśli rozpoczniesz suplementację probiotykiem w czasie ciąży i będziesz kontynuować aż do czasu zakończenia karmienia piersią.

Magnez

Biorąc pod uwagę, że magnez jest najczęściej występującym niedoborem mineralnym, deficyt ten jeszcze pogarsza się w ciąży i podczas karmienia. Magnez jest konieczny, aby pomóc w regulacji ciśnienia krwi. Niedobór magnezu może również nasilać skurcze mięśni. Dobrym sposobem na uzupełnienie braków magnezu w organizmie są kąpiele z solami magnezowymi i stosowanie oliwy magnezowej.

Witamina C

To chyba nie byłby blog Noemi Demi gdybym nie napisałam o witaminie C. Witamina C odgrywa rolę w procesie wzrostu i naprawy tkanek, dzięki czemu jest niezbędna do Twojej regeneracji po porodzie jak i prawidłowego rozwoju dziecka karmionego piersią. Jest to szczególnie ważne w rozwoju kości, zębów i kolagenu, białka znajdującego się w naczyniach krwionośnych, chrząstce, ścięgnach i więzadłach. Pomaga również w poprawie zdolności układu odpornościowego do zwalczania chorób.

W Twoim mleko znajdują się różne ilości witaminy C w zależności od tego co spożywasz i ile jej suplementujesz. Jeśli przyjmiesz duże ilości witaminy C, w mleku pojawi się ta witamina.

Jeśli jednak właśnie leczysz jakąś chorobę lub przeżywasz stres, a pierwsze tygodnie po porodzie to nie tylko rekonwalescencja fizyczna, ale też właśnie silne obciążenie psychiczne, to jeśli nie będziesz stosować naprawdę dużych dawek witaminy C nie masz co liczyć na to, że znajdzie się ona w Twoim mleku.

Dr Klenner podawał kobietom w ciąży od 4 000 mg dziennie w pierwszym trymestrze aż do 15 000 mg dziennie w 3 trymestrze. Oscylowanie gdzieś w tym przedziale podczas karmienia piersią wydaje mi się właściwe. Rozłóż to na kilka dawek w ciągu dnia. To profilaktycznie, a jeśli zachorujesz to zastosuj kalibrację witaminą C. Jest to bezpieczna substancja, którą spokojnie możesz przyjmować w trakcie karmienia piersią w dużych ilościach i która na pewno pomoże Ci wrócić do zdrowia.

A Ty co jesz i zażywasz podczas karmienia piersią?

Źródła:

123456

Nakano, S et al. Chlorella (Chlorella pyrenoidosa) supplementation decreases dioxin and increases immunoglobulin a concentrations in breast milk. J Med Food. 2007 Mar;10(1):134-42.

 


Noemi Demi

Blog Noemi Demi to znacznie więcej niż zwykły blog, to inspiracja do działania, do wyboru tego co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka, do zamieszania Ci w głowie i do zmian, jeśli tylko odważysz się wprowadzić je w życie.

 


Szukasz witamin, suplementów i zdrowej żywności dla siebie i dziecka? Zajrzyj do naszego sklepu


DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sama.