W Polsce podobnie jak w USA i większości krajów zachodnich podaje się noworodkom w pierwszej dobie życia zastrzyk z witaminą K. Jest to rutynowe działanie.

Poród niezwykle obciąża zmysły dziecka, to najcięższa rzecz przez którą przechodzi w całym swoim życiu. Nagle ktoś, kto spędził ostatnie 9 miesięcy w ciemnym i cichym środowisku wodnym, zostaje wystawiony na działanie światła, dotyku ludzkich rąk i instrumentów medycznych, bierze pierwszy oddech, odczuwa zimno i wszechogarniający hałas, nawet grawitacja jest dla niego obcym uczuciem. Tak przeciążony system sensoryczny dziecka jest dodatkowo zaatakowany zastrzykiem. Czasem nawet nie jednym, jeśli godzimy się również na rutynowe szczepienie swojego noworodka.

Noworodek rodzi się bez potrzebnego zapasu witaminy K. I mam tu na myśli witaminę K1 odpowiedzialną za krzepliwość krwi (bo jak już pisałam tu: http://noemidemi.com/czy-witamina-k2-jest-niezbedna-dla-dziecka/ witamina K to faktycznie grupa kilku witamin K1, K2 i K3).

Czy witamina K jest faktycznie niezbędna noworodkowi? Czy natura mogła popełnić taki błąd aby nie wyposażyć go w tę niezbędną do życia witaminę?

Witamina K jest konieczna do normalnego krzepnięcia krwi u dorosłych i dzieci.

W niektórych przypadkach niedobór witaminy K może doprowadzić do poważnych zaburzeń krwawienia u noworodka, zwykle w pierwszym tygodniu życia i do tzw. choroby krwotocznej noworodków (VKDB – Vitamin K Deficiency Bleeding). Jest to krwawienie wewnętrzne występujące w mózgu i innych narządach, co prowadzi do poważnych obrażeń lub potencjalnie nawet jest tragiczne w skutkach. Pocieszające jest jednak to, że choroba ta występuje bardzo rzadko – u 0,25% do 1,7 % noworodków, a wg ostatnich danych nawet rzadziej.

VKDB – czyli Choroba Krwotoczna Noworodków może wystąpić na 3 etapach życia noworodka:

1. W pierwszym dniu życia – wczesne VKDB jest niezwykle rzadkie i jest najczęściej związane z lekami stosowanymi przez matkę, które hamują aktywność witaminy K.

2. W pierwszym tygodniu życia – klasyczne VKDB jest najbardziej powszechną formą, występuje u 0,25-1,5 procent dzieci, które nie otrzymały witaminy K zaraz po urodzeniu

3. Od 2 tygodnia życia do 6 miesiąca życia – późne VKDB. Występuje u 5-7 na każde 100 000 niemowląt, którym nie podano profilaktycznie witaminy K, a świadczy o niedostatecznym spożyciu witaminy K, słabym wchłanianiu lub o zaburzonym funkcjonowaniu wątroby.

 

Noworodek może być narażony na VKDB w wyniku:

  • przedwczesnego porodu
  • niskiej wagi urodzeniowej
  • użycia kleszczy lub próżniociągu podczas porodu
  • stosowania przez matkę w czasie ciąży antybiotyków, leków przeciwzakrzepowych, leków przeciwdrgawkowych i niektórych innych leków
  • niewykrytych chorób wątroby
  • niezwykle szybkiego lub bardzo długiego porodu szczególnie w fazie pchania
  • porodu w wyniku cesarskiego cięcia

Ze względu na tę garstkę noworodków, które faktycznie mogą mieć z tym problem zastrzyk z witaminą K został zalecony wszystkim, bez jakiegokolwiek zastanowienia się nad jego potencjalnymi skutkami ubocznymi dla w pełni zdrowych noworodków.

Dr Suzanne Humphries (lekarz i naturopata, walcząca z mitem skuteczności szczepionek) podczas swojego wykładu z 2014 roku podaje jasną i logiczną przyczynę mniejszej krzepliwości krwi u noworodków. Otóż, dziecko przedostając się przez kanał rodny zostaje poddane tak silnym naciskom, że doprowadzają one do mikrourazów w mózgu i narządach wewnętrznych. Do szybkiego usunięcie tych uszkodzeń niezbędny jest jak najszybszy przepływ krwi pępowinowej z komórkami macierzystymi, które mają właściwości regenerujące. Gdyby krew dziecka miała taką samą zdolność do koagulacji jak krew dorosłego człowieka komórki macierzyste nie mogłyby przedostać się tak szybko do uszkodzonych miejsc. Normalny poziom protrombiny (odpowiedzialnej za krzepnięcie krwi) noworodek osiąga dopiero między 5 a 7 dniem życia. A w 8 dniu kiedy już nagromadzi się odpowiednia ilość bakterii w przewodzie pokarmowym niezbędna do wytworzenia witaminy K, która jest z kolei konieczna do wytworzenia czynników krzepnięcia poziom protrombin naturalnie przekracza nawet 100 procent normy.

Istnieją cztery główne obszary ryzyka związane z zastrzykiem z witaminą K:

  1. Megadawka
  2. Środki konserwujące w zastrzyku
  3. Możliwość zakażenia
  4. Zadawanie bólu zaraz po urodzeniu

 

1. Megadawka

Ilość witaminy K jaką wstrzykuje się noworodkowi jest 500 razy większa niż możliwe faktyczne zapotrzebowanie. Wydaje się to bardzo dziwne, gdyż jak doskonale wiemy medycyna konwencjonalna wielokrotnie ostrzega przed mega dawkami witamin u dorosłych (nawet witamina C uznawana jest za toksyczną i wg głównego nurtu prowadzi do kamieni nerkowych, co oczywiście nie zostało w żadnym badaniu potwierdzone). Podanie jednak 500 razy większej dawki noworodkowi, którego wiek liczy się w godzinach nie budzi żadnych wątpliwości. Czy to nie chore?

Prawdopodobny poziom zapotrzebowania na witaminę K (wg U.S. Department of Health and Human Services – National Institutes of Health, określony został tylko poziom prawdopodobny a nie rekomendowany) dla dorosłych kobiet wynosi 90 mcg / dzień czyli 0,09 mg, dla dzieci do 6M życia 2,0 mcg dziennie czyli 0,002 mg. Jeśli dorosła osoba cierpi na drobne krwawienia z powodu stosowania warfaryny, zalecana jest dawka jednorazowa 2,5-5 mg. Jeśli dorosły przedawkuje fitomenadion (bo w takiej formie najczęściej podawana jest witamina K1) powinien niezwłocznie skontaktować się z wydziałem toksykologicznym. A przecież noworodek otrzymuje zastrzyk 1 mg czy tego potrzebuje, czy nie. Jest to wysoce nieracjonalne podejście.

2. Środki konserwujące

Środki konserwujące w zastrzyku mogą być toksyczne dla delikatnego układu odpornościowego noworodka. Wprawdzie środek najczęściej obecnie podawany w polskich szpitalach (Konakion) wydaje się być nieco lepszy niż ten wstrzykiwany jeszcze kilka lat temu (Vitacon zawierający alkohol benzylowy) to jednak wciąż swojemu noworodkowi wstrzykujesz zupełnie niepotrzebnie kwas solny i lecytynę (nie wiadomo jaką).

Jak podają na ulotce Konakionu pozajelitowe podanie środka może spowodować (rzadko, ale jednak) reakcję anafilaktyczną. Bardzo rzadko występują odczyny zapalne, podrażnienia lub zapalenie żył. Rzadko mogą wystąpić reakcje w miejscu wstrzyknięcia – zapalenie, atrofia i martwica.

A na dodatek fitomenadion jest zaklasyfikowany jako lek kategorii C dla kobiet w ciąży – czyli potencjalnie niebezpieczny dla płodu.

3. Możliwość zakażenia

Możliwość zakażenia w środowisku, które zawiera jedne z najbardziej niebezpiecznych zarazków, w momencie, gdy układ odpornościowy Twojego dziecka jest jeszcze niedojrzały. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że w szpitalu jest ogromna ilość bakterii i wirusów, które mogą stanowić ogromne zagrożenie dla noworodka.

4. Zadawanie bólu zaraz po urodzeniu

Zadawanie bólu zaraz po urodzeniu – może spowodować uszkodzenia psycho-emocjonalne i urazy noworodka. Ostry ból zadany na tak wczesnym etapie może prowadzić do niestabilności fizjologicznej i behawioralnej, a to ma wpływ na późniejsze przetwarzania bólu i reagowanie na stres. Może również skomplikować karmienia piersią.

 

Witamina K i rak – potencjalne ryzyko?

Na początku lat 90 zostały opublikowane dwa retrospektywne badania dotyczące możliwego związku pomiędzy zastrzykami z witaminy K u noworodków a rozwojem białaczki i innych form raka u dzieci. To niepokojące podejrzenie zostało jednak zrewidowane w dwóch dużych badaniach retrospektywnych w USA i Szwecji, które nie wykazały żadnych dowodów na związek między nowotworami wieku dziecięcego a zastrzykami z witaminy K zaraz po porodzie. Zbiorcza analiza sześciu badań kliniczno-kontrolnych, w tym 2 431 dzieci, u których zdiagnozowano raka w dzieciństwie i 6 338 zdrowych dzieci również potwierdziły brak jakiegokolwiek związku epidemiologicznego między zastrzykami z witaminą K u noworodków i zwiększonym ryzykiem białaczki. Tak więc wydaje się, że według najnowszych badań taki związek nie istnieje. Ale może lepiej dmuchać na zimne.

Wg doktora Mercoli witamina K jest jednak potrzebna, ale najbardziej bezpieczną formą jej podania będzie zapodanie doustne, co da taką samą ochronę przed VDKB jak zastrzyk.

Rekomendowane dawki to 1 miligram płynnej witaminy K na tydzień lub 0,25 miligrama witaminy K na dobę. Dawka podana doustnie będzie znacznie bezpieczniejsza niż megadawka podana poprzez wstrzyknięcie.

Możesz również zwiększyć poziom witaminy K u Twojego dziecka naturalnie, jeśli karmisz piersią, zastosuj po prostu własną suplementację witaminą K. Badania wykazały, że u większości karmiących matek ich mleko ma bardzo niską zawartość witaminy K, ponieważ same kobiety mają jej niedobory. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że witamina K tak dobrze nie przenika do mleka.

Według artykułu w Pediatric Pharmacotherapy z października 2001 roku doustne podawanie witaminy K wydaje się oferować szereg korzyści w profilaktyce przeciw VKDB. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że jednorazowe podanie doustne zaraz po porodzie może nie chronić przed późnym VKDB. Trzeba witaminę K suplementować dłużej.


Holandia w 1992 roku przyjęła schemat 1 mg doustnie witaminy K po urodzeniu, po czym następnie dzienne dawki 25 mcg od 1 tygodnia do 3 miesięcy życia u niemowląt karmionych piersią i nie odnotowano tam żadnych przypadków późnego VKDB.


W Polsce według najnowszych oficjalnych zaleceń:

Zdrowy noworodek powinien otrzymać po urodzeniu 1 mg witaminy K drogą domięśniową lub 2 mg drogą doustną. Przy podaży witaminy K drogą doustną kolejne 2 mg witaminy K powinny zostać podane doustnie w 4-6 dniu i w 4-6 tygodniu życia lub 1mg doustnie 1x tygodniowo przez 3 m-ce.

Oczywiście domięśniowe podanie witaminy jest preferowane – ale wiemy, że ma swoje skutki uboczne. Zdecydowanie lepiej jest więc podać witaminę K doustnie.

Pamiętaj również o podawaniu witaminy D3 i K2 od pierwszych dni życia dziecka, są niezbędne do prawidłowego rozwoju. Według zaleceń D3 powinno być 400 IU dziennie, ale w tej kwestii najważniejsze i najbardziej wiarygodne pozostaje badanie krwi, które określi jednoznacznie jaki masz poziom witaminy D3 w organizmie (25(OH)D powinno być w przedziale 60-70 ng/ml).

Oczywiście ostateczna decyzja – „podać czy nie podać” – należy do Ciebie.

Ja osobiście nie dałabym zastrzyku, ale obawiałabym się nie podawać witaminy K w ogóle – więc idealnym rozwiązaniem wydaje się być podanie doustne zaraz po urodzeniu i potem odpowiednia suplementacja do 3 miesiąca życia.


DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.

Źródła:

Golding J, Paterson M, Kinlen LJ. Factors associated with childhood cancer in a national cohort study. Br J Cancer.1990;62:304–8.

Golding J, Greenwood R, Birmingham K, Mott M. Childhood cancer, intramuscular vitamin K, and pethidine given during labour. BMJ. 1992;305:341–6.

Klebanoff MA, Read JS, Mills JL, Shiono PH. The risk of childhood cancer after neonatal exposure to vitamin K. N Engl J Med.1993;329:905–8

Ekelund H, Finnstrom O, Gunnarskog J, Kallen B, Larsson Y. Administration of vitamin K to newborn infants and childhood cancer. BMJ.1993;307:89–91

Roman E, Fear NT, Ansell P, et al. Vitamin K and childhood cancer: analysis of individual patient data from six case-control studies. Br J Cancer. 2002;86:63–9.

Ross JA, Davies SM. Vitamin K prophylaxis and childhood cancer. Med Pediatr Oncol. 2000;34:434–7.

American Academy of Pediatrics Committee on Fetus and Newborn. Controversies concerning vitamin K and the newborn. Pediatrics. 2003;112:191–2.

articles.mercola.com/sites/articles/archive/2010/03/27/high-risks-to-your-baby-from-vitamin-k-shot-they-dont-warn-you-about.aspx

ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3021393

med.virginia.edu/pediatrics/wp-content/uploads/sites/237/2015/12/200110.pdf

www.youtube.com/watch?v=6rxEo8R5Fwk

www.neonatologia.edu.pl/witamina-k-w-zapobieganiu-krwawiem-wynikajacych-z-jej-niedoboru-u-noworodkow/

bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=313