Gorączka u dziecka jest jednym z głównych powodów wezwania lekarza przez rodziców.

I faktycznie – jeśli Twoje dziecko ma poniżej 6 miesięcy nie czekałabym z tym ani chwili – gdyż u niemowlaka może być to objawem poważnych infekcji bakteryjnych. Ponadto, dziecko, które dostaje gorączki po raz pierwszy (ten dzień każda mama pamięta) powinno być zbadane przez  lekarza. Jednak gorączka jest w rzeczywistości sygnałem, że układ odpornościowy działa dobrze i u starszych dzieci, które nie wydają się być w szczególnie trudnej sytuacji, gorączka jest pozytywnym znakiem. Jest to dowód, że dziecko ma aktywny system odpornościowy. Gorączka nie uszkodzi mózgu ani ciała, ale musisz pamiętać, że zwiększa zapotrzebowanie na płyny. Jest środek nocy, a Twoje dziecko budzi się z gorączką. Dla wielu mam (i ojców również) natychmiastowym odruchem jest podanie środka w celu obniżenia gorączki, tak szybko jak to możliwe.

Ale czy gorączka u dziecka jest naprawdę powodem do niepokoju?

W większości przypadków, zwykła gorączka jest faktycznie znakiem, że układ odpornościowy dziecka pracuje w jak najlepszej formie. W przyrodzie praktycznie każde zwierzę w sposób naturalny rozwija gorączkę, kiedy jego organizm walczy z bakteriami lub wirusami, a reakcja ta zachodzi, ponieważ gorączka poprawia zdolność organizmu do oczyszczania się z toksyn i z niepożądanych mikroorganizmów. Tak więc w wielu przypadkach obniżenie gorączki jest nie tylko niepotrzebna, ale wręcz może utrudnić proces odzyskiwania zdrowia, przedłużając chorobę zamiast ją skracać.

Pamiętaj, że gorączka nie jest czymś czego powinnaś się obawiać. Istnieją dowody na to, że gorączka faktycznie służy jako bodziec do rozwoju zdrowego silnego systemu odpornościowego i zazwyczaj im wyższa gorączka tym lepszy bodziec. Coś jak podnoszenie ciężarów, w którym większa waga zazwyczaj powoduje większy wzrost mięśni.

Co ciekawe American Academy of Pediatrics nie zaleca podawania leków na obniżenie gorączki, podczas gdy każdy lekarz z którym się spotkałam w Polsce w przypadku gorączki mówił aby podawać takie leki w przypadku przekroczenia 39-40 stopni Celsjusza. Według American Academy of Pediatrics gorączka nie jest chorobą, a jedynie znakiem, że organizm robi to, co powinien zrobić, aby walczyć z infekcją.Gorączka zwykle nie musi być obniżana za pomocą leków, chyba że dziecku jest bardzo niekomfortowo i występują u niego drgawki gorączkowe. Gorączka może mieć znaczenie w pomocy dziecku w zwalczeniu infekcji. Nawet wyższe temperatury nie są same w sobie niebezpieczne o ile dziecko nie ma drgawek lub poważnych przewlekłych chorób. A nawet jeśli dziecko ma historię drgawek związanych z gorączką to zbicie jej niekoniecznie pozwoli uniknąć tych drgawek.

Korzyści z gorączki

Gdy bakteria lub wirus atakuje Twoje ciało, powoduje to uwolnienie pirogenów czyli substancji, które sygnalizują, by podnieść temperaturę organizmu. Odbywa się to przez wiele różnych mechanizmów, w tym:

  • dreszcze
  • zwiększenie tempa metabolizmu
  • ograniczenie przepływu krwi w skórze w celu zminimalizowania strat ciepła
  • jeżenie się włosów (podnoszenie małych włosków), które hamuje pocenie (pocenie się jest mechanizmem chłodzenia)

Gorączka z kolei uruchamia szereg korzystnych procesów zachodzących w organizmie, które w sposób bezpośredni lub pośredni przyczyniają się do odparcia inwazji bakterii lub wirusa.

Główne korzyści to:

  • wzrost przeciwciał – czyli specjalnie wyszkolonych komórek, które atakują najeźdźców
  • więcej białych krwinek produkowanych, aby pomóc odeprzeć inwazję wirusa czy bakterii
  • więcej interferonu czyli naturalnej substancji przeciwwirusowej i przeciwnowotworowej, która pomaga blokować rozprzestrzenianie się wirusów do komórek zdrowych
  • podwyższona temperatura, co bezpośrednio zabija mikroby (większość bakterii i wirusów lepiej czuje się w temperaturach niższych niż w ludzkim organizmie)
  • ulepszona zdolność niektórych krwinek białych do niszczenia bakterii i komórek zainfekowanych
  • gorączka osłabia również replikację wielu wirusów i bakterii

Bardzo rzadko gorączka rośnie wyżej niż 40 – 40,5 stopnia Celsjusza, choć nie jest to miły widok na termometrze powinnaś uzbroić się w cierpliwość. Pewien naturopata doradził mi – „proszę nie podawać nic na obniżenie gorączki dopóki pani wytrzyma”. Czyli problem nie leży po stronie dziecka tylko tak naprawdę Twojej odporności psychicznej. Pamiętaj, że gorączka zwykle skacze  późnym popołudniem i wieczorem, więc nieznaczny wzrost gorączki w tym czasie nie musi być powodem do niepokoju.

Dlaczego leki obniżające gorączkę są zwykle zbędne, a nawet szkodliwe?

Podając dziecku lek na obniżenie gorączki tłumisz naturalne mechanizmy obronne organizmu i przedłużasz chorobę. Artykuł „Gorączka u dzieci – szczęście w nieszczęściu” z Mothering Magazine wymienia szereg badań potwierdzających fakt, że obniżenie gorączki faktycznie przedłuża choroby:

Badanie dorosłych z przeziębieniem wykazało, że aspiryna i paracetamol tłumią produkcję przeciwciał i wręcz wydłużają przebieg choroby. W badaniu z udziałem dzieci z ospą wietrzną, acetaminofen (czyli paraceamol) powodował długotrwałe swędzenie i strupy znacznie gorsze niż w porównaniu z placebo. W badaniach z probówki poziomy terapeutyczne aspiryny tłumiły zdolność ludzkich leukocytów do niszczenia bakterii. W innym badaniu wykazano, że podanie środków przeciwbólowych, w tym aspiryny i ibuprofenu, hamowało produkcję białych komórek nawet o 50 procent. Leki te mają także wiele skutków ubocznych w tym uszkodzenie wątroby (paracetamol), rozstrój żołądka (po ibuprofenie), czy zespół Reya w przypadku aspiryny (dlatego aspiryny nie należy podawać dzieciom poniżej 18 roku życia). Pamiętaj, że celem gorączki jest stymulowanie układu odpornościowego i stworzenie nieprzyjaznego środowiska dla organizmów, których namnażanie jest ograniczone ze względu na zwiększoną temperaturę.  Więc kiedy obniżasz dziecku gorączkę sztucznie stwarzasz lepsze i bardziej gościnne warunki dla wirusów i bakterii. Obniżanie gorączki lekami także maskuje objawy choroby, co może prowadzić do zbyt szybkiego powrotu do normalnych zajęć podczas gdy organizm może nadal potrzebować dodatkowego odpoczynku.

Kiedy gorączka niebezpieczna?

 

W większości przypadków, odpoczynek i duża ilość płynów to wszystko, co jest potrzebne podczas ataku gorączki. Gorączka zwiększa utratę płynów, dlatego tak ważne jest, aby dać dziecku dużo płynów, nawet jeśli nie czuje pragnienia, aby zapobiec odwodnieniu.

Istnieją jednak sytuacje gdy gorączka wymaga pomocy medycznej:

  • Gorączka u niemowląt młodszych niż 3 miesiące – tak sugeruje dr Mercola, choć ja kontaktowałabym się z lekarzem w przypadku dzieci poniżej 6 miesiąca życia-
  • Gorączka powyżej 39 stopni Celsjusza u dzieci w wieku od 3 miesięcy do 36 miesięcy, jeśli czują się bardzo źle
  • gdy gorączka wzrasta ponad 40,3 stopnia Celsjusza

U dzieci w wieku 5 lat i poniżej, gorączka może również prowadzić do napadu, znanego jako drgawki gorączkowe. Choć może to być przerażające, to zazwyczaj nie powodują żadnych trwałych skutków. Podczas drgawek gorączkowych należy położyć dziecko na boku lub na brzuchu na ziemi, odkręcić każdą ciasną odzież i wspierać dziecko, aby zapobiec obrażeniom. Gdy drgawki ustąpią trzeba się natychmiast skonsultować z lekarzem, aby mieć pewność, że napad nie był spowodowany czymś innym niż gorączka, jak np. zapaleniem opon mózgowych. Brak reakcji na gorączkę jest zwykle najlepszym rozwiązaniem (choć zdaję sobie sprawę, że może być to dla Ciebie trudne), aby pomóc dziecku zwalczyć infekcję wirusową lub bakteryjną. Pamiętaj jednak, że należy również podjąć kroki, aby wzmocnić układ odpornościowy dziecka do odpychania patogenów, tak aby nie musiał w tym celu wykorzystywać gorączki w pierwszej kolejności. A co poprawia układ autoimmunologiczny? Oczywiście prawidłowe odżywianie, ćwiczenia i ruch na świeżym powietrzu, dużo miłości i dobrej jakości snu.

DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej.
Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.

Źródła: