8 sposobów na zdrowsze życie Twojego dziecka w 2017 roku

Zdrowie Twojego dziecka to nie tylko zdrowe odżywianie – to również praca nad odpowiednią jakością jego mentalnego i fizycznego życia.

Nowy Rok jest doskonałym momentem (takim totalnie umownym, ale dlaczego właśnie z tego nie skorzystać?) na wprowadzenie dobrych zmian w Twoim codziennym życiu. Spójrz na ten rok – co chciałabyś poprawić i polepszyć w swoich relacjach w domu, jakie macie wspólne cele na kolejny rok. I nie mam tu na myśli nowego domu czy nowego samochodu, tylko na przykład: spędzanie z dzieckiem jednej godziny każdego dnia na aktywnej zabawie, całkowite oddanie się tu i teraz – bez odbierania telefonów, bez zaglądania na FB i blogi parentingowe („jak poświęcać dziecku więcej czasu”), bez komputerów i TV. Ewentualnie z miłą muzyką w tle. Tylko Ty możesz nauczyć dziecka prawdziwego życia, rozwinąć jego talenty i zainteresowania, nauczyć odpowiednich relacji z ludźmi. Szkoła to tylko pieprzy, wkłada każdego w te same ramki. Rybie każe chodzić po drzewach tłamsząc ją jak nie potrafi, a małpie każe pływać na długie dystanse. Zabija indywidualność i różnorodność, nie dostrzega ukrytych talentów i psuje wrodzoną kreatywność, z którą naturalnie urodziło się Twoje dziecko.

Najfajniejszym postanowieniem na Nowy Rok byłoby – „od 1 stycznia nie chodzisz do szkoły”. Ale     oczywiście, zejdźmy na ziemię, nie każda matka i nie każdy ojciec (mimo nawet największych chęci) może sobie pozwolić na domową edukację. Jest jednak kilka rzeczy które możesz zrobić, aby życie Twojego dziecka było zdrowsze, psychicznie i fizycznie. 

 

1. Dzień bez technologii czyli cyfrowy detoks

Dziś wiele dzieci i dorosłych chowa się na smyczy swojego smartfona. Dzień bez telefonu, tabletu,  komputera i telewizji może wydawać się ekstremalnym krokiem, ale ten akt odłączenia się od technologii może pomóc wspierać kreatywność Twojego dziecka, pozwoli na beztroską zabawę z innymi dziećmi (dobrze byłoby, aby również nie miały sprzętów przy sobie, by zabawa nie polegała na wspólnym wpatrywaniu się w ekran komórki) czy szaleństwo z własnym rodzeństwem, które zwykle strofujesz, bo nie słyszysz co mówią w telewizorze.

Cheng ze swoim synkiem Xiao Bao zrobili dziś sobie wyjątkowo dzień bez technologii

2. Puzzle i gry

Kiedy wprowadzisz zasadę jeden dzień w tygodniu bez technologii – puzzle, gry planszowe (które leżą zakurzone na półce) i gry słowne – mogą okazać się genialną rozrywką. Wspólne rozwiązywanie krzyżówek (bez szukania odpowiedzi w Googlu) pozwoli na rozwój intelektualny i werbalny Twojego dziecka, poznawanie nowych słów. Nie bój się używać trudnych słów mówiąc do dziecka, one tylko Tobie wydają się mniej potoczne i rzadziej spotykane, dla dziecka słowo „asekuruj mnie” jest tak samo dobre jak „przytrzymaj mnie”. Dziś opowiadałam synkowi przy śniadaniu bajkę o królewnie Śnieżce (bardzo lubi moją nieco odbiegającą od pierwowzoru wersję – która na dodatek za każdym razem brzmi trochę inaczej) – co krasnoludki zrobiły królewnie Śnieżce jak zapadła w głęboki sen? Przeprowadziły resuscytację. Poznawanie nowych słów (tak jak nauka nowego języka) rozwija mózg Twojego dziecka, jego wyobraźnię i pamięć.

3. Alfabet od tyłu lub kolejność planet  – tak i wspak

Nauczcie się alfabetu od tyłu, to jest bardzo dobre ćwiczenie umysłu. Albo liczenia od tyłu dla młodszych dzieci. Kupiłaś dziecku rakietę – naucz go planet w układzie słonecznym, na jaką dziś planetę lecimy? Tak by the way, o ile jeszcze tego nie wiesz, Pluton już nie jest dziewiątą planetą Układu Słonecznego. W 2006 naukowcy odebrali mu to zaszczytne miano gdyż za bardzo różni się od innych – jego orbita przebiega momentami nawet bliżej Słońca niż orbita Neptuna, a jeden z jego księżyców jest tak duży jak połowa Plutona. Zbudujcie kosmos z klocków.

4. Jazda na rowerze i zabawa na świeżym powietrzu

 Wyjdź na dwór, wyjdź na pole, idź do lasu. Rowerek biegowy dla dwulatka – świetnie go przygotuje do jazdy na normalnym rowerze, bez pomocniczych kółek czy drążka z tyłu. Więc podaruj dziecku taki sprzęt jak najszybciej się da – to tylko będzie procentować. Wspólna przejażdżka na rowerze zastąpi inne nudne środki transportu i ukróci marudzenie „nogi mnie bolą”.

Weź sanki i pozjeżdżajcie razem z pobliskiej górki tarzając się potem ze śmiechu w śniegu. Naucz dziecko jeździć na nartach – to też pozwoli mu zyskać samodzielność, a Tobie da możliwość robienia tego co lubisz w towarzystwie dzieciaka.

Przełam schemat standardowego obrazku na placu zabaw – matki na ławeczce, a obok dzieci szalejące na drabinkach i zjeżdżalniach. Podciągaj się razem z Twoim dzieckiem, pozjeżdżaj ze zjeżdżalni, zrób kilka pompek, pobiegaj – rób na placu zabaw wszystko to, co robi Twoje dziecko (może oprócz sypania piaskiem do oczu innych dzieci). Dla niego będzie to frajda – a dla Ciebie ćwiczenie fizyczne.

5. Czytaj etykiety

 Jeśli jeszcze tego nie robisz, zacznij od Nowego Roku. Trzymaj się z daleka od syropu kukurydzianego czyli glukozowo-fruktozowego ponieważ powoduje niekontrolowany głód i dodatkowo oprócz niezdrowego cukru zawiera w sobie glifosat – bo 90% upraw kukurydzy na świecie jest GMO, omijaj z daleka azotyny bo są kancerogenne, nie dawaj dziecku nic na czym znajdziesz nazwę dziwnych chemicznych substancji, które nic Ci nie mówią. To zazwyczaj jest trucizna. Wybieraj produkty naturalne (ale nie sugeruj się nazwą – wiele produktów na których widnieje napis „naturalne” nie mają z naturą wiele wspólnego), nieprzetworzone lub jak najmniej przetworzone, najlepiej organiczne. Choć kosztują więcej, Twoje dziecko na pewno będzie zdrowsze dzięki nim i co ważne dla skner – zaoszczędzisz na lekarzach w przyszłości.

6. Pomoc innym

Ignorancja jest bardzo w modzie. Ludzie zajmują się tylko swoim podwórkiem. O ile mądre wysławianie się jest zdecydowanie pożądaną cechą, o tyle umiejętność bycia bezinteresownie uprzejmym i pomocnym została zapomniana. Zrób ze swoim dzieckiem burzę mózgów – jak moglibyście razem pomóc jakiemuś nieznajomemu lub znajomemu potrzebującemu wsparcia. Pomaganie innym daje dziecku możliwość wyjścia poza granice swojego egoistycznego świata, otworzy mu oczy na piękno dawania, że warto jest robić coś bezinteresownie z prostego wewnętrznego poczucia chęci robienia właściwych rzeczy. Dobry moment, aby zacząć pomagać innym jest akurat teraz przed świętami – pełno jest wkoło różnych inicjatyw. Ale po świętach świat się nie zmienia i dalej możecie pomagać.

7. Popatrz z innej perspektywy

Gdy Twoje dziecko napotyka na drobne przeszkody – złamana kredka, zgubiony samochodzik, urwane oczko misia – postaraj się nauczyć go patrzeć na te problemy z innej perspektywy, pokaż mu, że są to niższe priorytety, pokaż mu co jest ważne. Opowiadanie o dzieciach głodujących w Etiopii czy trzylatkach pracujących w Chinach może być skuteczne, ale też potencjalnie traumatyczne. Zamiast tego naucz je wymieniać lub zapisywać (jeśli już potrafi) rzeczy i wartości w ich życiu, za które są wdzięczni. Budowanie zdrowej perspektywy u dziecka pomoże mu radzić sobie z problemami w dorosłym życiu, nie będzie sobie zawracać głowy bzdurami, tylko skupi się na czymś co naprawdę jest ważne. Tę radę weź sobie również Ty. Bo bzdura zajmująca Twoje myśli często potrafi zepsuć cudowną chwilę.

8. Ogranicz bezsensowny konsumpcjonizm

Jest bombardowane z każdej strony obrazami „więcej”. Jesteśmy uwarunkowani tym, że chcemy na każdym kroku coś większego, szybszego i lepszego niż to co mamy teraz. Odmawiasz dziecku nowej zabawki (bo przecież taką już ma) a sama kupujesz sobie nowe szpilki (bo przecież czarnych w białe kropki z paseczkiem na kostce jeszcze nie masz). Naucz dziecko doceniać to co ma, cieszenia się z zabawek które ma w domu, wymyśl wraz z dzieckiem nowe kreatywne zastosowania dla starych zabawek zamiast kupować kolejną plastikową rzecz, która za dwa dni zostanie rzucona w kąt. Zastosuj zasadę – nowa zabawka ok – ale wybierzemy razem te, którymi się już nie bawisz i damy je dzieciom, które się z nich ucieszą. Tylko to też nie może być za często – bo zaraz się okaże, że co miesiąc wymieniacie wszystkie zabawki na nowe. Docenianie tego co się ma oraz pomoc innym pozwala na oderwanie się od tej presji. Banał, ale dawanie jest lepsze od otrzymywania. Ty sama też powstrzymaj się przez kupieniem dla dziecka nowego samochodzika czy ślicznych klocków Lego, lepiej spędź z nim zaangażowane pół godziny.

Bądź z nim tu i teraz. Zawsze.

DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej.
Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.