Dajcie mi coś wreszcie do jedzenia

Do około 6 miesiąca życia dziecka karmienie jest miłe, proste i przyjemne. Jeśli karmisz piersią i odpowiednio dbasz o swoją dietę dziecko dostaje idealne proporcje węglowodanów, białka i kwasów tłuszczowych.

Karmienie piersią zalecane jest do 2, a nawet 3 roku życia i nie daj sobie wmówić, że po roku karmienia Twoje mleko to już tylko sama woda – to najlepszy i najbardziej unikalny pokarm dla Twojego dziecka. Nic nie jest w stanie go zastąpić. 

Do 6 miesiąca Twój osesek otrzymuje z mleka wszystko czego potrzebuje jego błyskawicznie szybko rozwijający się organizm. W okolicy 5-6 miesiąca dziecko powoli zaczyna zauważać i interesować się tym co leży na Twoim talerzu. Podkreślam na Twoim. Wyciąga rączki po jabłko czy banana, które właśnie zjadasz. Już wtedy miej na uwadze, co jesz przy dziecku.

Twoje dziecko coraz pewniej siedzi i zanika u niego odruch wypychania językiem wszystkiego co trafi do buzi. To jest właśnie najlepszy moment na rozpoczęcie konsumpcji stałych pokarmów. Jest to też sygnał, że organizm Twojego dziecka potrzebuje zwiększonej dawki wartościowych składników odżywczych i że samo mleko przestaje być dla niego wystarczające.

 

Wprowadzanie nowych pokarmów do diety dziecka wydaje się na samym początku czymś bardzo trudnym i stresującym,

w Twojej głowie pojawia się wiele pytań…

  • Od czego zacząć?
  • Czy dawać mu tylko surowe warzywa i owoce?
  • Czy jednak podawać gotowane zupki, czy robić je własnoręcznie czy dawać sprawdzone ekologiczne słoiczki?
  • Jak dużo dziecko powinno zjadać?
  • Czy słuchać lekarzy pediatrów, którzy zalecają powolne wprowadzanie glutenu, aby uniknąć późniejszych alergii, gdyż nie mogą sobie wyobrazić życia bez chleba, ciastek i makaronów?

Dieta witariańska ma wiele zalet, ale spożywanie samych surowych warzyw i owoców, szczególnie tak duża ilość błonnika może za bardzo obciążać słabo rozwinięty układ pokarmowy dziecka.

Ekologiczne słoiczki są bardzo przydatne w podróży, ale jeśli tylko masz dostęp do świeżych ekologicznych owoców i warzyw zdecydowanie lepiej, zdrowiej i również bardziej ekonomicznie będzie własnoręczne przygotowanie purée lub prostej zupki.

Jak dużo powinno zjadać dziecko?

Pamiętaj o złotej zasadzie –

TY decydujesz co dziecko je, a ONO decyduje ile.

Jak rozszerzać dietę dziecka?

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być powolne i oddzielne wprowadzanie po kolei różnych produktów – surowych lekkostrawnych owoców, gotowanych warzyw, kasz i ryżu, oczywiście najlepiej z ekologicznych gospodarstw. Pestycydy są wrogiem każdego, a co dopiero tak młodego organizmu. Kolejność podawania nowych pokarmów powinna uwzględniać to jak są trawione i czy mogą powodować ewentualne alergie.

Możesz zacząć od wprowadzenia kaszki ryżowej i jaglanej (można kupić ekologiczne kaszki błyskawiczne bez dodatku cukrów i mleka właśnie z ryżu i prosa). Podaj łyżeczkę lub dwie takiej kaszki rozrobionej z ciepłą wodą, najpierw na godzinę przed zwykłą porą karmienia, potem po tygodniu-dwóch po godzinie od karmienia, zacznij jeden raz dziennie.

Bardzo dobrym źródłem żelaza oraz cennego białka jest komosa ryżowa (quinoa), którą możesz ugotować tak aby była bardzo miękka i zmiksować blenderem przed podaniem (niezmiksowana – nie będzie strawialna dla dziecka).

W wielu kręgach kulturowych jednym z pierwszych owoców podawanych dzieciom jest banan.

Dojrzały banan jest bardzo lekkostrawny i słodki co powinno bardzo smakować dziecku. Inne produkty, które można wcześniej wprowadzać to tarte jabłko, avocado, podgotowana brzoskwinia, purée z gotowanej marchewki, ziemniaka, batata czy dyni. 

Możesz wręcz zacząć od tych produktów, a dopiero potem wprowadzić kaszki, które będą jeszcze lepiej smakowały gdy wymieszasz je z jabłkiem lub bananem.

Pamiętaj, aby wprowadzać nowy pokarm raz na 3-5 dni, tak aby móc zaobserwować jednoznaczną reakcję alergiczną czy ewentualną niestrawność.

Gdy wprowadzisz jednocześnie 2-3 nowe produkty, jeśli coś źle wpłynie na organizm dziecka, nie będziesz wiedzieć, który pokarm wyeliminować.

10 zasad rozszerzania diety dziecka po 6 miesiącu życia:

(oprócz tego karmisz tak jak do tej pory piersią lub mieszanką mleczną, jeśli nie możesz piersią, bo do 1 roku życia to najważniejsze pożywienie Twojego dużego maleństwa)

1.Zacznij od kaszki ryżowej, lub jaglanej wymieszanej z mlekiem z piersi lub mieszanką mleczną, której używasz. Podaj za pierwszym razem od pół do 1 łyżeczki kaszki. Następnie zwiększ dawkę do 2-4 łyżek stołowych.

2. Przed, lub po wprowadzeniu kaszek podaj dojrzałego zmiksowanego lub rozdrobnionego widelcem banana tak jak w punkcie 1.

3.  Jak dziecko chętnie zjada kaszkę i banana wprowadź avocado, jabłko lub gruszkę, w ciągu kolejnego tygodnia lub dwóch. Jednego dnia dawaj np. banana, kolejnego avocado (już po wprowadzeniu ich z odpowiednimi przerwami i nie zaobserwowaniu żadnych złych reakcji).

4. Jeśli dziecko będzie chciało możesz zacząć wprowadzać 2 lub 3 posiłki stałe w ciągu dnia, np. banan na śniadanie, avocado na wieczór, lub tarte jabłko na śniadanie, banan na obiad i kaszka na wieczór.

5. Kolejne produkty to: marchew, ziemniaki, bataty, buraki i dynia (najlepsza – Hokkaid0). Teraz podajesz już 3 posiłki dziennie. Możesz wprowadzić niewielkie ilości świeżych soków (robionych w domu – nie żadnych gotowych) – np. z jabłek, ale nie za dużo – gdyż wciąż pragnienie dziecka zaspokajane jest głównie mlekiem. Poza Twoim mlekiem – najlepszym napojem dla dziecka jest woda – przegotowana woda filtrowana/źródlana (sprawdzona)/mineralna (jeśli tych minerałów nie jest za dużo).

 

6. Spróbuj zielonych liściastych warzyw między 9 – 12 miesiącem, które są cennym źródłem wapnia i wartościowych składników odżywczych: jarmuż, sałata rzymska, pietruszka. Warzywa takie jak szpinak czy boćwina są również bardzo cenne, lecz z tymi lepiej trochę poczekać, bo zawierają szczawiany. Smak zielonych liściastych warzyw może być zbyt intensywny dla dziecka, dlatego najlepiej najpierw zrobić zielony shake – gdzie sz banana, mango i troszkę zieleniny – a następnie trochę takiego shake’a dodasz do kaszki lub ryżu. Jeśli dziecku nie smakuje nie karm na siłę. Przekona się za dziewiątym razem.

Możesz też spróbować gotowanego na parze brokuła.

7. Między 7 a 9 miesiącem spróbuj wprowadzić niektóre warzywa strączkowe – zacznij od najłatwiej strawialnych jak soczewica czy cieciorka. W kolejnych miesiącach jeśli widzisz dobrą tolerancję tego rodzaju pokarmów u dziecka możesz wprowadzać inne rodzaje fasoli.

Uważaj z soją. Lepiej w ogóle jej nie podawaj. Wyjątkiem są produkty z fermentowanej soi – ale te również należy wprowadzać ostrożnie bo soja jest też silnym alergenem.

8. Do 12 miesiąca życia – a najlepiej nigdy – nie wprowadzaj produktów z mleka krowiego. Jeśli dopuszczasz mleko – lepiej by było to niepasteryzowane mleko kozie – ale dopiero po ukończeniu roku.

Zapomnij o istnieniu czegoś takiego jak danonki, wszystkie homogenizowane serki i jogurty dla dzieci są robione z pasteryzowanego mleka (najczęściej GMO), przepełnione cukrem i dodatkami. Nie ma tam ani potrzebnych bakterii ani świeżych owoców.

Jeśli dopuszczasz jajka – możesz wprowadzić żółtko w ok. 7-9 miesiąca, potem całe od 12 miesiąca, pamiętaj jednak o tym, że jajka są również jednym z silniejszych alergenów i bardzo możliwe, że organizm Twojego dziecka nie będzie ich tolerował.

9. Pierwsze pokarmy podawaj łyżeczką (w formie purée), między 7 a 9 miesiącem możesz zacząć dawać dziecku niewielkie kawałki miękkiego pożywienia – pokrojony w plasterki banan, kawałeczki avocado czy gruszki, gotowanej marchewki czy ziemniaka, aby dziecko mogło jeść samodzielnie rączkami. Będzie to dla niego nowa zabawa i kolejne ciekawe doświadczenie w jego kulinarnym życiu. Wyznawczynie BLW (Baby-Led Weaning) zaczynają podawać takie pokarmy wcześniej (zaraz po 6 miesiącu życia) zdając się całkowicie na intuicję kulinarną swojego dziecka. I o ile gotowane warzywa czy miękkie owoce podawane w ten sposób to świetny pomysł o tyle te twardsze – jak np. jabłko – trudno dać w takiej formie maleńkiemu dziecku.

10. Nie podawaj dziecku do 12 miesiąca życia:

  • z powodu możliwych alergii: cytrusów (choć tu ciekawostka – pierwszym zalecanym owocem dla małych Hiszpanów jest pomarańcza, ale jest to dla nich taki owoc jak dla nas jabłko), orzechów, mleka krowiego, owoców morza, glutenu (również po 12 miesiącu).
  • ze względu na ryzyko zadławienia: owoców z pestkami, rodzynek, surowego jabłka i surowej marchewki w kawałkach czy winogron.

 

Nie poddawaj się – jeśli coś po raz pierwszy nie zasmakowało dziecku spróbuj za jakiś czas, uważa się, że nowy smak akceptujemy dopiero gdy nasze podniebienie 8 razy się z nim zetknie.

Pamiętaj, karmienie dziecka powinno być przyjemnością dla obydwu stron.

Nie wmuszaj nic w dziecko i wykaż się wrodzoną cierpliwością, której jako matka lub ojciec masz przecież w sobie niezwykle dużo.

i po obiedzie, zadowolona mama i dziecko

DISCLAIMER:

Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.